Reklama

Magiera, Mioduski, Legia. Koniec romantyzmu przy Łazienkowskiej

Zaskakujące zwolnienie z Legii trenera Jacka Magiery jest charakterystyczne dla obyczajów w polskiej piłce. Ale pod tym względem nie odbiegamy od średniej światowej.
Magiera, Mioduski, Legia. Koniec romantyzmu przy Łazienkowskiej

Foto: Foto Olimpik/REPORTER, Tomasz Jastrzębowski

Kilka lat temu, kiedy Dariusz Mioduski i Bogusław Leśnodorski kupili Legię od ITI, spytałem bardzo dobrze zorientowanego człowieka, jaką wiedzę i doświadczenie mają nowi właściciele, aby kierować największym klubem w Polsce. – Sądzę, że pan Mioduski czerpie wiedzę od pana Leśnodorskiego, a pan Leśnodorski od „Starucha", przywódcy kibiców z Żylety – odpowiedział mój rozmówca.

Była w tym stwierdzeniu ironia, a może i żal za minionymi czasami, w których nawet prezesi klubów, partyjni nominaci w czasach PRL, którym czasami słoma z butów wychodziła, starali się nadrobić braki i jeśli sami czegoś nie wiedzieli, to pytali fachowców. Tyle że wtedy byt klubu nie zależał od jego wyników sportowych i finansowych, tylko woli politycznej. Za Legią i Śląskiem stało wojsko, za Gwardią i Wisłą Kraków milicja oraz SB, za Górnikiem Zabrze kopalnie, za Ruchem Chorzów Huta Batory, a za Stalą – przemysł lotniczy w WSK Mielec. Nikt nie liczył pieniędzy.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Wartość sentymentalna”: Z rodziną im nie do twarzy
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Plus Minus
„F1: Film” z Bradem Pittem jako przejaw desperacji Apple Studios. Czy to hit?
Plus Minus
„Grzesznicy”: Wszystkie strachy amerykańskiego Południa
Plus Minus
„Jedna bitwa po drugiej”. DiCaprio jako nowy Big Lebowski
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama