Sport w epoce post-telewizyjnej

Szef Liverpoolu Peter Moore stwierdził kilka lat temu, że Manchester United może być najgroźniejszym rywalem na boisku, ale o uwagę młodego widza jego klub będzie raczej rywalizować z grą Fortnite. To znak czasu – sport musi być konsumentom podany po nowemu, dostępny szybko, łatwo i wszędzie, lub czeka go stopniowa marginalizacja.

Aktualizacja: 06.06.2021 13:29 Publikacja: 04.06.2021 10:00

Sport w epoce post-telewizyjnej

Foto: AFP

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Rzeczpospolitej"

Oferta promocyjna
dostęp do treści rp.pl już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc!

Wybierz najkorzystniejszą ofertę i zyskaj dostęp do najważniejszych tekstów rp.pl z sekcji: Wydarzenia, Ekonomia, Prawo, Plus Minus; w tym ekskluzywnych tekstów publikowanych wyłącznie na rp.pl.

Dostęp do treści rp.pl - pakiet podstawowy nie zawiera wydania elektronicznego „Rzeczpospolitej”, archiwum tekstów, treści pochodzących z tygodników prawnych, aplikacji mobilnej i dodatków dla prenumeratorów.

Plus Minus
Hipokryzja Izraela. Czyje prawo własności jest ważniejsze?
Materiał Promocyjny
Spraw sobie samochód przyszłości
Advertisement
Plus Minus
Brytyjczycy zaczęli wreszcie doceniać Polaków
Plus Minus
Michał Szułdrzyński: Prawicowa cancel culture
Plus Minus
Robert Mazurek: Abdykacja króla Zygmunta
Materiał Promocyjny
Volvo wyprzedza czas
Plus Minus
Kataryna: Gdzie są granice pięknoduchostwa
Plus Minus
Ta mordercza klasa średnia