Unia Europejska zmienia się. Po odejściu jednego państwa członkowskiego przedefiniowana zostanie równowaga wewnątrz UE i wzrośnie relatywna waga Polski. Luksemburgowi bardzo zależy na tym, żeby Polska miała swoje miejsce w samym sercu Europy.

W obliczu wyzwań, którym musimy obecnie stawiać czoło na arenie światowej, często przychodzi mi na myśl powiedzenie, według którego istnieją dwa rodzaje krajów europejskich: małe i te, które jeszcze nie zdały sobie sprawy, że są małe. Oczywiście nie chodzi o umniejszanie wielkości żadnego z krajów europejskich. Ilustruje to niezaprzeczalny fakt, że ujmowane indywidualnie kraje europejskie, małe, średnie czy duże, stają się za mało wiarygodne, aby działać na scenie międzynarodowej w pojedynkę. Jedynym sposobem na to, aby nasze kraje liczyły się na arenie międzynarodowej, jest wspólne działanie, jako Europejczyków, w ramach Unii.

Mamy wiele wspólnego

Tworzenie Europy oznacza, że my, Europejczycy, musimy nieustannie poszukiwać płaszczyzny porozumienia. Nie jest dla nikogo tajemnicą, że ostatnio Luksemburg i Polska wyrażały odmienne poglądy w takich sprawach jak praworządność czy zarządzanie przepływami migracyjnymi. Choć sprawy te są dla nas nadal ważne, nic nie stoi na przeszkodzie, by wrócić do bardziej pozytywnego programu i skupić się na tym, co nas łączy.

Odkąd Polska wstąpiła do Unii Europejskiej i NATO, nasze kraje stopniowo się zbliżały. Nasze stosunki gospodarcze nigdy nie były lepsze. Jest ku temu wiele powodów, z których najważniejszy jest taki, że gospodarka luksemburska i polska należą do najbardziej dynamicznie rozwijających się w Europie. Luksemburg i Polska razem działają więc na rzecz jednolitego rynku europejskiego, który ma być źródłem wzrostu i możliwości, a to dzięki usuwaniu ostatnich przeszkód transgranicznych i unikaniu nowych fragmentacji.

Luksemburg jest trzecim pod względem wielkości zagranicznym inwestorem bezpośrednim w Polsce. Liczba luksemburskich przedsiębiorstw prowadzących działalność w Polsce stale wzrasta. Firmy luksemburskie stworzyły już w Polsce wiele miejsc pracy. Nadal tak będzie się działo w przyszłości.

Oprócz naszych największych podmiotów coraz więcej małych i średnich przedsiębiorstw z Luksemburga interesuje się polskim rynkiem i możliwością partnerstwa z przedsiębiorstwami polskimi. Jednocześnie polscy przedsiębiorcy coraz bardziej interesują się nawiązywaniem partnerstw z przedsiębiorstwami luksemburskimi w dziedzinie logistyki, fintechu, poszukiwania i wykorzystania zasobów kosmicznych czy ekotechnologii. W ciągu ostatnich lat znacząco wzmocnił się wizerunek Luksemburga jako europejskiego centrum cyfrowego i udało się nawiązać bardzo obiecujące kontakty ze startupami z Polski.

Historia, ale nie tylko

Kiedy mowa o gospodarce, mowa też o praworządności. Nasze gospodarki potrzebują niezależnych sędziów, którzy mogą stosować prawo w poczuciu wolności, zgodnie z zasadą podziału władz. Jest to kwestia podstawowych wartości, ale również bardzo konkretnych interesów gospodarczych. Obywatel, pracownik czy inwestor nie może mieć żadnych wątpliwości co do niezależności sądów w Europie, gdyż od tego zależy funkcjonowanie jednolitego rynku. Nie mam więc żadnych wątpliwości, że Polska zastosuje się w tej kwestii do orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Ale nie zapominajmy, że oprócz współpracy gospodarczej nasze więzi tworzą się również poprzez historię. W 2019 i 2020 r. bierzemy udział w licznych wydarzeniach upamiętniających II wojnę światową, która tak bardzo dotknęła Polskę i Luksemburg, dwa sojusznicze kraje, których rządy znajdowały się na uchodźstwie w Londynie. Luksemburg jest głęboko wdzięczny polskim władzom za wszelką pomoc, jaką otrzymujemy, aby uczcić pamięć naszych licznych bohaterów drugiej wojny światowej, którzy zginęli na polskiej ziemi. 75. rocznica likwidacji łódzkiego getta i 75. rocznica wyzwolenia obozu w Oświęcimiu będą również istotne w kontekście trwającej luksemburskiej prezydencji w Międzynarodowym Sojuszu na rzecz Pamięci o Holokauście (International Holocaust Remembrance Alliance –IHRA). Praca nad zachowaniem pamięci o przeszłości nadal łączy nasze kraje.

Przez długie lata oddalenia spowodowanego zimną wojną to dzięki anglojęzycznemu programowi Radia Luksemburg nasi polscy przyjaciele mieli okno na wolną część kontynentu europejskiego. Również podczas zimnej wojny Luksemburg był schronieniem dla Polaków, którzy uciekali przed komunistycznym uciskiem w swoim własnym kraju.

Również biznes i handel

Na szczęście dzisiaj w Europie nasi współobywatele spotykają się w kontekście pokoju i stabilności. Poznając się lepiej, odkrywają, że mają ze sobą dużo wspólnego. Prawie 5 tys. Polaków mieszka i pracuje w Luksemburgu. Są tam mile widziani i bardzo dobrze się integrują. Polska przyciąga coraz więcej turystów z Luksemburga.

Wyraźnie widać, że w obu krajach rośnie zainteresowanie rozszerzeniem naszych dwustronnych relacji, zwłaszcza w dziedzinie biznesu i handlu. Przy okazji zbliżających się obchodów stulecia naszych stosunków dyplomatycznych w 2021 r. jestem bardzo dumny z tego, że Luksemburg może mieć wkład w sukces rozwoju gospodarczego Polski. Widzę ogromny potencjał dla szerzej zakrojonej współpracy między Luksemburgiem a Polską, zarówno na płaszczyźnie gospodarczej, jak i politycznej. Mam nadzieję, że skupiając się od tej pory na pozytywnym i konstruktywnym programie, będziemy mogli rozwijać współpracę z korzyścią dla Luksemburga, Polski i Europy. Nie zapominając, że przestrzeganie praworządności we wszystkich krajach UE i duch solidarności wobec wyzwań europejskich musi być wspólnym mianownikiem dla prawdziwej unii wartości.

Jean Asselborn jest luksemburskim ministrem spraw zagranicznych i europejskich oraz ministrem ds. imigracji i azylu. Przyjedzie do Warszawy z wizytą roboczą 10 lipca