Przeciętna rata za dwupokojowe mieszkanie w dużym mieście wynosi 957 zł – wynika z analiz Lion's Banku i portalu nieruchomości Morizon.pl.
Stabilne ceny mieszkań
Bartosz Turek, analityk z Lion's Banku tłumaczy, że aby obliczyć ratę kredytu zaciągniętego na zakup mieszkania w dużym mieście wzięto pod uwagę trzy główne czynniki. Po pierwsze - szacunkową wartość mieszkania jedno-, dwu -, i trzypokojowego w jednym z dziesięciu badanych miast. - Obliczono ją poprzez przemnożenie mediany ceny ofertowej z poprzedniego miesiąca (oferty z portalu Morizon.pl) oraz powierzchni charakterystycznej dla danej nieruchomości – 30 mkw. dla kawalerki, 50 mkw. dla mieszkania dwupokojowego i 75 mkw. dla mieszkania z trzema pokojami.
Po drugie - wysokość przeciętnej marży kredytowej dla danego okresu – średnia z wyników ankiety przeprowadzonej wśród banków przez Tax Care, Wysokość stawki WIBOR 3M – notowanie z pierwszego dnia miesiąca publikacji. Na tej podstawie oszacowano wysokość miesięcznej raty kredytowej. Założenie są takie: kredyt jest udzielany na 30 lat, klient będzie go spłacał w ratach równych. Wkład własny to 20 proc. - Koszt związany z zakupem mieszkania na kredyt jest oczywiście tym niższy, im tańsze są nieruchomości w danym mieście - podkreśla Marcin Drogomirecki z portalu Morizon.pl. - Fakt, że w ostatnim czasie indeks kosztu kredytu znajduje się na niskich poziomach nie wynika z tego, że mieszkania tanieją. Jak bowiem sugerują dane portalu Morizon.pl średnia cen lokali w badanych miastach niemal się nie zmieniła. Licząc rok do roku wzrosła o 0,4 proc. - zauważa.
Mediana cen w poszczególnych miastach waha się od od 3,7 do 7,9 tys. zł za mkw. - Najwyższe ceny są oczywiście w Warszawie. Kolejne miejsca zajmuje Kraków (6,5 tys. zł za mkw.), Wrocław (5,6 tys. zł) i Gdańsk (5,5 tys. zł) - podaje Marcin Drogomirecki. - Na drugim biegunie jest Łódź z wynikiem na poziomie 3,7 tys. zł za m kw. Relatywnie niskie są też ceny w Katowicach (3,8 tys. zł), czy Bydgoszczy (3,8 tys. zł) - wylicza.
Ile utargujesz
Analitycy zwracają uwagę, że ceny transakcyjne są niższe od podanych wyżej stawek ofertowych – przeważnie o od kilku do kilkunastu procent. Mediany cen transakcyjnych, jakie obowiązywały w pierwszym kwartale opublikował NBP. - Różnice wynoszą od 7 proc. w Łodzi czy Poznaniu do 12 proc. w Warszawie i Katowicach. Przeciętnie o 9 proc. mediana cen ofertowych przewyższa średnią cenę transakcyjną - podaje Marcin Drogomirecki. - Faktycznie nabywane nieruchomości na rynku są więc przeważnie wyraźnie tańsze niż te, które właściciele oferują do sprzedaży. Przyjęcie cen ofertowych do dalszych obliczeń jest jednak o tyle uzasadnione, że kupując nieruchomość na własność trzeba się liczyć z koniecznością poniesienia kosztów transakcyjnych, co zawyża budżet, którym należy dysponować - tłumaczy.