Ci zatem, którzy chcą skorzystać w dopłat do wkładu własnego i kupić lokum na kredyt, mają czas do 2018 r. Patrząc na rekordowe zainteresowanie „MdM" w ostatnich tygodniach 2015 r., wiele rodzin będzie chciało jeszcze wziąć dopłatę. Szczególnie te, które maja trójkę lub więcej dzieci, bo to one mogą zyskać najwięcej.
Pojawiła się też informacja, że jest szansa, iż wreszcie, po latach oczekiwania, będzie można oszczędzać w kasach budowlano-mieszkaniowych, aby dostać premię od państwa i tańszy kredyt.
Na koniec tygodnia przyszła też wiadomość, że są państwowe pieniądze na budowę tanich mieszkań czynszowych. BGK podał, że na inwestorów społecznego budownictwa czynszowego czeka w tegorocznej puli 450 mln zł.
Jednak najbardziej wyczekiwaną informacją była ta dotycząca frankowiczów. W rocznicę czarnego czwartku kredytobiorcy poznali prezydencki pomysł pomocy dłużnikom hipotecznym. Języczkiem u wagi był „kurs sprawiedliwy", według którego ma być przeliczany dług w CHF (kurs wynikający z porównania z kredytem w złotych, wyliczany indywidualnie). Prezydencki projekt ma obejmować tych, którzy wzięli walutowe kredyty mieszkaniowe na własne potrzeby.
Nie będzie natomiast pomocy dla wykorzystujących kredyt w działalności gospodarczej. Teraz KNF ma policzyć koszty operacji dla sektora bankowego, a następnie projekt zostanie złożony do parlamentu. Szykuje się gorąca zima w „hipotekach" i na giełdzie.