Wiceminister infrastruktury Piotr Styczeń zapowiedział, że za mniej więcej pół roku z kredytu z dopłatą w ramach programu ,,Rodzina na swoim’’ będą mogły skorzystać osoby samotne. Czy ta zmiana spowoduje jeszcze większą popularność kredytu z dopłatą?

W tej chwili z rządowej pomocy w spłacie kredytów mogą korzystać małżeństwa lub osoby samotnie wychowujące co najmniej jedno dziecko. Dopłatą objęte są mieszkania i domy, nie większe niż odpowiednio 75 i 140 mkw. W najbliższym czasie do tej grupy mogą dołączyć single, jednak powierzchnia mieszkania, jakie będą mogli kupić, zostanie zmniejszona do 50 mkw.

[srodtytul]Określone przez ustawę[/srodtytul]

– Sprawdziliśmy, jak dużo obecnie jest ofert mieszkań na rynku wtórnym dostępnych dla singli – mówi Aleksandra Szarek-Ostrowska, specjalista rynku nieruchomości Home Broker. Analizowaliśmy, jaki procent wszystkich mieszkań w danym mieście stanowią lokale w cenach określonych przez ustawę i o metrażu nie większym niż 75 mkw. Są to oferty dla małżeństw lub osób samotnie wychowujących dzieci. Interesowało nas też, jaki procent wszystkich mieszkań to te, które spełniają wymogi cenowe i nie są większe niż 50 mkw. One właśnie będą dostępne dla singli.

[srodtytul]Najwięcej w Poznaniu[/srodtytul]

Liczba mieszkań dostępnych dla singli jest bardzo mała. Największy wybór będą mieli mieszkańcy Poznania, ale jest to spowodowane bardzo wysokim limitem maksymalnych cen mieszkań, które mogą być nabywane z dopłatą (wynosi on w tej chwili 7063 zł za mkw.). W pozostałych miastach takich mieszkań jest mniej niż 10 procent, a najgorzej sytuacja wygląda w Krakowie, gdzie limity są określone na stosunkowo niskim poziomie (zaledwie 6055 zł za mkw.). Tak mała liczba mieszkań o powierzchni do 50 mkw. wynika z tego, że im mniejszy metraż, tym wyższa cena metra kwadratowego. Dlatego największy wybór mają ci, którzy szukają lokali powyżej 70 mkw.

Tak przedstawia się sytuacja teraz, kiedy limity maksymalnych cen mieszkań objętych dopłatą są na dość wysokim poziomie. Przez cały rok były podwyższane.

– Za pół roku realia mogą być całkiem inne – uważa przedstawicielka Home Broker. – Niższe koszty materiałów budowlanych, robocizny i działek mają bezpośredni wpływ na określanie limitów, tak więc można się spodziewać, że w kolejnym kwartale (limity zmieniane są co kwartał) zostaną obniżone. Dodatkowo można spodziewać się zmiany sposobu liczenia limitów. W tej chwili dopuszczalna cena nie może przekroczyć 40 proc. średnich kosztów budowy. W przyszłym roku może to być 30 procent. To wszystko sprawi, że liczba mieszkań, które będzie można kupić w ramach programu ,,Rodzina na swoim’’, będzie coraz mniejsza.

[srodtytul]Małe szanse[/srodtytul]

Wiele osób niecierpliwie czeka na rozszerzenie oferty ,,Rodzina na swoim’’ o osoby samotne. Jednak wybór mieszkań o metrażu do 50 mkw. jest tak mały, że nie wiadomo, czy za pół roku, kiedy limity powinny być niższe, single w ogóle będą mieli szansę na znalezienie takiego lokum.

– Jeżeli realna stanie się inna zapowiedź Ministerstwa Sprawiedliwości, czyli wyłączenie z programu mieszkań z rynku wtórnego, stanie się to prawie niemożliwe – twierdzi Aleksandra Szarek-Ostrowska. – Na rynku pierwotnym wybór mieszkań z dopłatą jest bowiem jeszcze bardziej ograniczony.