Firma Cellular Research Institute (CRI) Genetics twierdzi, że dokładność badania wynosi 99 procent.
W badaniu DNA mitochondrialnego Darrella „Dusty'ego” Crawforda, Indianina z plemienia Czarnych Stóp, prześledzono haplotyp - grupę genów, które osobnik dziedziczy po jednym z rodziców.
Haplotypy tworzą haplogrupy, a ich badanie pozwala na śledzenie migracji populacji.
Haplotyp, znany jako haplogrupa mtDNA B2, jest jedną z czterech znanych głównych grup genetycznych rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej, które wywodzą się od czterech przodkiń: Ai, Iny, Chie i Sachi.
W przypadku Crawforda jest to Ina.
CRI Genetics ustaliło, że Darrell „Dusty” Crawford ma w swoim genomie bardzo wysoki procent DNA rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej - aż 83. Ok. 10 proc. ma pochodzenie europejskie, ok. 5 proc. - wschodnioazjatyckie, 2 proc. -południowoazjatyckie i 1 proc. - afrykańskie.
Tego typu testy genetyczne pomagają dociec, jaką drogą na kontynent amerykański przybyli ludzie nazywani rdzennymi Amerykanami. Analiza badań DNA Crawfrda pozwala przypuszczać, że jego przodkowie przybyli z wysp na Pacyfiku, wędrując wzdłuż wybrzeży Ameryki Południowej.
Najstarszy ślad przodków Crawforda pochodzi z Arizony sprzed 17 tys. lat.
To pierwszy w historii badań genetycznych prowadzonych przez CRI Genetics przypadek, w którym udało się prześledzić DNA aż o 55 pokoleń wstecz. - To jak znalezienie Yeti - mówią badacze.
Sam Crawford zgodził się na badanie pod wpływem swojego brata, Willie'ego, badacza historii Czarnych Stóp i strażnika ich tradycji. Niestety - zmarł przed poznaniem wyników.