Reklama
Rozwiń
Reklama

Agencje pod presją

Wielcy reklamodawcy coraz powszechniej wybierają do obsługi swoich budżetów reklamowych tylko te domy i agencje mediowe, które zgadzają się podpisać umowy odraczające terminy płatności nawet o kilka miesięcy, choć standardem pozwalającym zleceniobiorcom prowadzić działalność bez przeszkód jest 30-dniowy termin płatności.

Publikacja: 08.07.2015 18:06

Agencje pod presją

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek jd Jerzy Dudek

Temat powrócił wraz z zakończonym niedawno przetargiem kosmetycznej firmy Coty, której budżety obsługiwać będzie teraz na całym świecie dom mediowy ZenithOptimedia. W branży huczy, że Coty wpisało do warunków konkursu na dom mediowy aż 150-dniowe terminy płatności. Anna Czajkowska, rzeczniczka ZO w Polsce nie chce komentować tej informacji, nie odniosło się niej także Coty. Problemy z płatnościami to jednak nie nowy problem  dla agencji. – Generalnie wszystkie płatności w Polsce powinno się uiszczać w terminie 30-dniowym: w takim układzie płaci się pensje, podatki, czynsz czy inne opłaty. Tymczasem na rynku pojawiły się koncepcje, by terminy płatności  zawierane w umowach z agencjami wydłużać do 70-90, a nawet 120 i 150 dni. To oznacza, że firmy nawet przez kilka miesięcy kredytują rynkowych gigantów – mówi Paweł Tyszkiewicz, pełnomocnik zarządu Stowarzyszenia Komunikacji Marketingowej SAR zrzeszającego agencje reklamowe i domy mediowe działające w Polsce. Jak dodaje, z wieloma firmami stosującymi takie praktyki prowadzony jest dialog i często dochodzi do porozumienia. - Przed tego typu polityką małe i średnie przedsiębiorstwa chronią także zapisy stosownej ustawy, mimo, że mamy swobodę zawierania umów  – zauważa.

Zagrożona płynność

Ustawa o terminach zapłaty w transakcjach handlowych wyraźnie wskazuje, że podstawowym terminem płatności jest w Polsce termin 30-dniowy. Do 60 dni płatność może być uiszczana pod pewnymi warunkami, a powyżej tego czasu: tylko w ściśle określonych przypadkach.  - Problem wydłużania terminów płatności dotyka nie tylko małych agencji, ale również sieciowych struktur. W każdym przetargu, nawet mniejszych polskich graczy, terminy płatności to ostatnio ważny, wręcz kluczowy element negocjacji. Domy mediowe powinny stać na straży rynkowo akceptowalnych terminów mając na uwadze swój biznes jaki i wszystkich podwykonawców – mówi Małgorzata Węgierek, prezes Havas Media Group. Tajemnicą Poliszynela jest w branży to, że długie terminy płatności  proponowali w przeszłości branży reklamowej tak gigantyczni reklamodawcy jak Unilever, Polpharma czy Nestle, z którymi SKM SAR prowadził w imieniu całej branży negocjacje.

Domom mediowym nikt podpisywania podobnych niekorzystnych umów nie nakazuje. W praktyce jednak, walcząc o wielkich klientów na bardzo konkurencyjnym rynku, godzą się na niekorzystne warunki, by nie tracić obsługiwanych budżetów.  W przypadku mniejszych firm tego rodzaju opóźnienia powodują zatory płatnicze, które uderzają w płynności spółek. – Ten pieniądz ma konkretny koszt, w biznesie reklamowym są nim głównie ludzie, którym należą się za ich pracę pieniądze – zauważa Tyszkiewicz.

Trwają negocjacje

Firmy rozmaicie tłumaczyły się z takich praktyk, wskazując m.in., że w ramach gry rynkowej negocjują jak najlepsze warunki płatności dla siebie. Ale tez proponowały dodatkowe rozwiązania. – Dostawcom z dłuższymi terminami płatności umożliwiamy zawarcie umów faktoringowych umożliwiających otrzymanie płatności w terminie krótszym niż 30 dni, na atrakcyjnych warunkach wynegocjowanych przez Polpharmę z bankami prowadzącymi obsługę finansową naszych transakcji – podaje Magdalena Rzeszotalska, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej i CSR w Polpharmie. Unilever, który w ubiegłym roku  wysłał do wszystkich agencji maila, że zmienia termin płatności na 90-dniowy, także złagodził swoje praktyki po negocjacjach. –Firma zrozumiała, że małe i średnie przedsiębiorstwa są ważnym elementem świata biznesu i zgodziła się nie przekraczać 60-dniowego terminu płatności  - mówi Eryk Walkiewicz, partner w agencji Walk. Jak dodaje, choć faktem jest, iż firmy dążą do wydłużania terminów płatności, dobrze przygotowana do takiej sytuacji agencja potrafi sobie wynegocjować lepsze warunki, a rozmowy często pomagają znaleźć porozumienie. Takie rozmowy w przypadku branży prowadzi także SAR.  - W przypadku Nestle jesteśmy na etapie rozmów, Polpharma w przypadku zapisów w większości umów jest otwarta na negocjacje. Udaje nam się przeciwko takim praktykom podejmować działania, a uczestniczące w nich firmy zwykle się do naszych argumentów dostosowują. Warto jednakże sprawdzić jak powszechny jest to problem i jak wiele firm próbuje forsować długie terminy płatności przy współpracy ze swoimi podwykonawcami -  mówi Tyszkiewicz.

Problem zatacza szersze kręgi

Firmy wskazane „Rz" przez agencje jako wymagające zgody na opóźnione wypłaty albo w ogóle nie odniosły się do naszych pytań albo nie zdementowały naszych informacji, ale zasłoniły się tajemnicą handlową. Z informacji „Rz" wynika, że niekorzystne warunki dotyczące płatności proponują agencjom mediowym m.in. firmy farmaceutyczne, sieci elektromarketów, a także często firmy korzystające przy swoich kampaniach ze środków unijnych. - Niezależnie od takich praktyk firmy stosują też różne niezgodne z prawem chwyty skutkujące opóźnieniem płatności dla domów i agencji mediowych, poprzez np. opóźnianie w podpisywaniu faktur – mówi Paweł Tyszkiewicz.

Reklama
Reklama

Firmy bronią się przed tymi zabiegami rozmaitymi sposobami: wstępnie zgadzają się na dowolny termin, a potem po wynegocjowaniu innych kwestii  negocjują także krótszy termin płatności, bywa też, że  spóźniającym się z wypłatami naliczają odsetki za zwłokę. Jak dodaje Izabela Albrychiewicz, prezes domu mediowego MEC, domy mediowe są bezpośrednim, ale jednak nie jedynym stratnym w tej grze. - Presja przenosi się na każdy kolejny poziom – dostawców mediów, biura reklamy, brokerów, wreszcie – twórców treści, przy których chcą być obecni reklamodawcy ze swoimi kampaniami. Spadająca jakość tych treści to z kolei trend, który może uderzyć w reklamodawców, nie zawsze świadomych konsekwencji opóźnień płatności – mówi.

Media
Wielkie problemy internautów w Rosji. Kreml tworzy własną sieć pod kontrolą KGB
Media
Nowa odsłona „Rzeczy o Polityce”. Znakomita publicystyka w odświeżonej formule
Media
Inwestor-aktywista wtrąca się do przejęcia Warner Bros. Discovery
Media
„Rzeczpospolita” najbardziej opiniotwórczym medium prasowym 2025 r.
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama