* * * *

Crystal Castles

,


„III"

,


Universal

Mówią, że ich „III" to płyta o opresji. Na okładce wykorzystali nagrodzone  Press Photo zdjęcie Samuela Arandy, które przedstawia matkę obejmującą syna zagazowanego podczas zeszłorocznych demonstracji w Jemenie. Ale największa wartość tego albumu polega na tym, że Crystal Castles przestali być zakładnikami wypracowanego wcześniej stylu. Kiedyś z uporem maniaka zapętlali melodyjki ze starych gier wideo, dziś ich znakiem rozpoznawczym wciąż jest ostry, przesterowany bit – tyle że więcej tu zimnych dźwięków budujących hipnotyczną przestrzeń. Teksty śpiewane przez Alice Glass, połowę kanadyjskiego duetu, niezmiennie są zagadką dla wyspecjalizowanych lingwistów – z tych jęków i wrzasków ciężko wyłapać treść. „III" to świetna, choć okrutnie hermetyczna płyta. Terror echa.