Kuchnia lubelska jest bogata i wielosmakowa. Przez wieki w Lublinie krzyżowały się bowiem szlaki handlowe z Węgier na Litwę, z Europy Zachodniej na Ruś, z północnych portów do Turcji. To kuchnia, w której mieszają się smaki ukraińskie, ruskie, ormiańskie, żydowskie, węgierskie, litewskie i tatarskie.
– W Kruszynianach przygotowuje się pierekaczewnik, specjał z makaronowego ciasta nadziewany farszem z wołowiny i cebuli, czy płow, danie z mięsa i ryżu, którego sekret tkwi w kombinacji orientalnych przypraw. Ormiańskich potraw możemy skosztować w Lublinie i Zamościu, a węgierskich w Kazimierzu – wylicza Waldemar Sulisz, dziennikarz kulinarny, prezes Kresowej Akademii Smaku.