Jest pierwszym Australijczykiem, który zdobył tę nagrodę. 54-letni Moore, nawiązując do kolonialnej historii Australii i rodzinnych korzeni (jego matka jest rdzenną mieszkanką, a ojciec ma brytyjsko-szkockie pochodzenie) stworzył w pawilonie Australii gigantyczną instalację „Kith and Kin” (Znajomi i krewni). Na czarnych ścianach i suficie narysował białą kredą monumentalne drzewo genealogiczne, obejmujące bisko 3,5 tysięcy osób, sięgające wiele pokoleń wstecz. A w centrum pawilonu umieścił setki dokumentów mówiących o śmierci rdzennych Australijczyków w areszcie policyjnym.
Jury w werdykcie opisuje działanie artysty: „….Archie Moore miesiącami pracował, aby ręcznie narysować kredą monumentalne drzewo genealogiczne Pierwszych Narodów. W ten sposób 65 000 lat historii (zarówno zapisanej, jak i utraconej) zostało utrwalonych na ciemnych ścianach i suficie. I prosi widzów o wypełnienie luk i przyjęcie nieuniknionych słabości tego żałobnego archiwum.” A następnie jury uzasadnia swoją decyzję: „Instalacja ta wyróżnia się silną estetyką, liryzmem i odwoływaniem do wspólnej straty, kryjącą się za zaciemnioną przeszłością”.
Specjalnym wyróżnieniem w tej samej kategorii przyznano Doruntinie Kastrati za instalację „The Echoing Silences of Metal and Skin” w pawilonie Kosowa. Artystka zajmuje się w niej deregulacją rynku pracy po wojnie w Kosowie w 1999 roku.
W uzasadnieniu jury pisze: „Mała, ale potężna instalacja Doruntiny Kastrati nawiązuje do sfeminizowanej pracy przemysłowej, wyniszczającej ciała pracujących kobiet. /…/ Wibrujący dźwięk przemieszcza się po podłodze, rezonując w naszych kościach i odbija się echem na większej arenie feministycznego aktywizmu.”
Laureaci zbiorowej międzynarodowej wystawy na Biennale
Złotym Lwem za udział w głównej zbiorowej międzynarodowej wystawie „Obcokrajowcy są wszędzie” nagrodzono Mataaho Collective z Nowej Zelandii (grupę w skład której wchodzą cztery maoryskie artystki: Bridget Reweti, Erena Arapere-Baker, Sarah Hudson i Terri Te Tau). Instalacja „Takapau” wykonana z siatkowych i odblaskowych elementów, przywodzi na myśl tradycyjną matę używaną podczas maoryskich ceremonii.
Zdaniem jury tkanina może kojarzyć się z łonem, a instalacja zarówno z kosmologią, jak i schronieniem. Jej imponująca skala jest zasługą kreatywności i zbiorowego działania kolektywu.
Srebrnego Lwa dla obiecującego młodego artysty - uczestnika międzynarodowej wystawy „Foreigners Everywhere / Obcokrajowcy są wszędzie” otrzymała Karimah Ashadu, urodzona w Londynie nigeryjska artystka, która obecnie mieszka w Hamburgu i w Lagos: Na Biennale pokazuje wideo „Machine Boys”, przedstawiające nielegalnych taksówkarzy w Lagos w Nigerii.
Praca ta w ocenie jury „ukazuje bezbronność młodych mężczyzn z rolniczej północy Nigerii, którzy wyemigrowali do Lagos i jeździli nielegalnymi taksówkami motocyklowymi. Feministyczny obiektyw artystki jest niezwykle czuły i intymny, rejestruje subkulturowe doświadczenia motocyklistów, a także ich niepewną sytuację ekonomiczną.”
Dwa specjalne wyróżnienia otrzymały uczestniczki zbiorowej międzynarodowej wystawy: Samia Halaby, palestyńsko-amerykańska 87-letnia malarka, mieszkająca w Nowym Jorku oraz argentyńska artystka La Chola Poblete, artystka interdyscyplinarna. W jej wyrafinowanych obrazach queer współistnieją hybrydowe istoty i motywy abstrakcyjne, religijne oraz popowe.
Za całokształt twórczości Złotymi Lwami i nagrodzono brazylijską artystkę, której rodzina wyemigrowała z Włoch, Anne Marięa Maiolino i turecką artystkę, tworzącą w Paryżu Nil Yalter, pionierkę ruchu feminstycznego
Jury Biennale w Wenecji
Tegorocznemu jury przewodniczyła Julia Bryan-Wilson, amerykańska kuratorka i profesor historii sztuki na Uniwersytecie Columbia, a w jego skład wchodzili: Alia Swastika, indonezyjska kuratorka i pisarka, która jest dyrektorką Fundacji Biennale Jogja w Dżakarcie w Indonezji, Chika Okeke-Agulu, nigeryjska kuratorka i krytyczka sztuki, profesor historii sztuki i studiów afroamerykańskich na Uniwersytecie Princeton; Elena Crippa, włoska kuratorka, kierująca wystawami w Whitechapel Gallery w Londynie oraz María Inés Rodríguez, kuratorka francusko-kolumbijska.
Biennale w Wenecji trwa do 24 listopada