Reklama

Nowości muzyki świata i jazzu na płytach CD rekomenduje Marek Dusza

Marek Dusza poleca nowe albumy: amerykańskiego wokalisty Pokeya LaFarge’a zafascynowanego starym jazzem i bluesem, chorałowe śpiewy mnichów i pospolite jazzowe ruszenie jazzowej 3275kg Orchestry.
Pokey LaFarge „Something In The Water", Rounder/Universal, CD, 2015

Pokey LaFarge „Something In The Water", Rounder/Universal, CD, 2015

Foto: materiały prasowe

Folk/Swing
Pokey LaFarge „Something In The Water", Rounder/Universal, CD, 2015

Reklama
Reklama

Zabawne wideoklipy i łatwo wpadająca w ucho muzyka amerykańskiego gitarzysty, kompozytora Pokeya LaFarge'a przysporzyła mu już setki tysięcy fanów w USA. Z humorem i dystansem podchodzi do amerykańskiej tradycji muzyki folk, początków jazzu i bluesa. Charakterystyczny głos, kabaretowy image, odpowiednia inscenizacja i teatralne interpretacje przyciągają na koncerty artysty tłumy fanów. Od swoich dziadków dostał pierwszą gitarę i banjo. Łącząc zainteresowanie muzyką korzeni i literaturą zaczął pisać piosenki. Własnym sumptem wydał w 2006 r. debiutancki album „Marmalade". Trzy lata później wszedł do studia w Nashville pełnego starych mikrofonów i instrumentów. Uzyskał brzmienie, które zachwyciło słuchaczy albumu „Riverboat Soul".

Wydana teraz płyta „Something In The Water" jest siódmą w jego dyskografii. To obraz Ameryki opowiedziany w stylu retro. Współproducentem jest miłośnik starego bluesa, kontrabasista Jimmy Sutton. Grającemu na gitarze i banjo Pokeyowi LaFarge towarzyszy zespół, który potrafi zagrać wszystko - od country, folku, przez blues do dixi i swingu. Słucha się tej muzyki z przyjemnością od pierwszej piosenki, tytułowej „Something In The Water", która już jest przebojem w USA i na YouTube, do ostatniej. Doskonały album na poprawienie nastroju.

Reklama
Reklama

Chorał/World Music
The Cisterian Monks of Stift Heiligenkreuz „Chant for Peace", Deutsche Grammophon/Universal, CD, 2015

Zakonnicy z opactwa oo. Cystersów Stift Heiligenkreuz w pobliżu Wiednia nagrali swoje chorały gregoriańskie i opublikowali w serwisie YouTube. Zainteresowanie było tak duże, że propozycję nagrania płyty złożył im Universal Music. Wydany w 2008 r. album „Chant – Music for Paradise" zyskał światowy rozgłos i doskonałą sprzedaż. W Austrii osiągnął status siedmiokrotnej Platynowej Płyty i Złotej w Niemczech. Mnisi odrzucili jednak propozycje koncertów z całego świata, także tę z La Scali.

„Chant for Peace" jest już szóstym albumem chóru z najstarszego, działającego bez przerwy, klasztoru na świecie. To szczególna płyta, bo łączy chorał gregoriański, o katolickim rodowodzie, z jemeńskimi i chasydzkimi partiami wokalnymi wykonywanymi przez żydowską wokalistkę Timnę Brauer. Towarzyszy im Elias Meiri Ensemble, kameralny zespół muzyczny złożony z wiolonczelistów, gitarzystów, klawesynistów i perkusji. -

Muzyka Jemeńczyków i chasydów pochodzi od psalmów Starego Testamentu podobnie jak chorał gregoriański - podkreśla Timna Brauer.

- Podjęliśmy decyzję o nagraniu albumu po atakach terrorystycznych w Paryżu - mówi ojciec Karol z Opactwa Cystersów. Obecnie rozpowszechnia się na świecie nowy rodzaj antysemityzmu, z którym musimy sobie jakoś radzić. Ale nie chodzi o to, aby otwierać na siłę drzwi. Czekamy, aż Bóg otworzy je dla nas. Tak stało się w przypadku naszego pierwszego albumu, pomysł przyszedł nam do głowy w wyniku przypadkowego e-maila. To samo zdarzyło się w przypadku projektu z Timną. Nikt tego nie zaplanował - dodaje ojciec Karol, rzecznik prasowy mnichów.

Reklama
Reklama

To album, nad którym unosi się tajemnicza aura modlitwy, ale i żywiołowe rytmy Bliskiego Wschodu. Coś dla miłośników chorałów gregoriańskich i muzyki świata równocześnie.

Jazz
3275kg Orchestra „1", Bemowskie Centrum Kultury, CD, 2015

Razem ważą 3275, choć po licznych próbach, bieganiu z pracy na próby i do domu mogą być już trochę szczuplejsi. Grupę ok. trzydziestu profesjonalnych muzyków i zapalonych amatorów z doświadczeniem skrzyknął w Bemowskim Centrum Kultury Maciej Trifonidis. Ten kompozytor, aranżer, multiinstrumentalista mieszka na warszawskim Bemowie od wielu lat. W ubiegłym roku dostał zielone światło do dyrektora Bem.Art'u Marcina Jasińskiego na założenie orkiestry i prowadzenie prób. Tu 11 listopada 2014 r. odbył się też premierowy koncert 3275kg Orchestra.

Wydany właśnie album nagrany praktycznie na żywo w ciągu dwóch sesji zawiera skomponowany przez członków orkiestry repertuar. Intryguje eklektyczny charakter muzyki. 3275kg Orchestra gra porywający, jak za czasów Złotej Ery Swingu to zmienia się w kameralną orkiestrę wykonującą z pasją muzykę świata. Muzycy lubią też eksperymenty, słychać echa free, rocka, ale i współczesnej muzyki kameralnej. To prawdopodobnie jedyna taka orkiestra w Polsce. Warto posłuchać ich na żywo. Premierowy koncert, promujący płytę „1" 3275 kg Orchestry, odbędzie się 11 czerwca 2015 roku o godz. 19:30 w Służewskim Domu Kultury, przy ul. Bacha 15 w Warszawie.

Reklama
Reklama
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Kultura
Sześcioro Polaków zaśpiewa w szukającej oszczędności Metropolitan
Kultura
Największy mecenas kultury i sportu
Kultura
Słowacki Trenczyn Europejską Stolicą Kultury 2026
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama