„Twoje odpady naszym problemem” – e-mail o takim tytule otrzymało kilkanaście firm. Nadawcą był Mariusz Olchowik, który kilka tygodni temu w atmosferze skandalu opuścił fotel prezesa Instytutu Księdza Henryka Jankowskiego.
Nowe zajęcie znalazł w toruńskiej firmie Abba Ekomed zajmującej się utylizacją odpadów.
Mariusz Olchowik myśli o napisaniu książki oraz budowie sieci komórkowej
– Jestem przedstawicielem handlowym. Lokalizuję posiadacza odpadów. Kontaktuję go z firmą, a potem – jak uda się podpisać umowę – otrzymuję z tego pewien procent – chwalił się „Rz” Olchowik. – W przyszłości chcę zostać „królem śmieci” – żartował.
Jednak dawny ministrant kościoła św. Brygidy w Gdańsku oraz bliski współpracownik księdza prałata Henryka Jankowskiego kariery w tej branży nie zrobi.
– Nie wiedziałem, kto to jest – mówi Ryszard Zamojski, właściciel Abba Ekomed. – Przeraziłem się, gdy sprawdziłem w Internecie, kim jest ten facet.
Dwa miesiące temu w programie „Teraz my” w TVN wyemitowano nagranie, w którym Olchowik groził byłemu kontrahentowi. Kilka dni później „Rz” ujawniła, że członkowie zarządu instytutu po mocno zakrapianych imprezach bywali w agencjach towarzyskich.
– Nie wyobrażam sobie, aby ktoś taki pracował u nas w firmie, nawet jako akwizytor – podkreśla Zamojski. – Na szczęście z Olchowikiem nie została jeszcze podpisana umowa o współpracę, bo prezes był na urlopie.
Tymczasem sam Olchowik przyznaje, że żałuje swojego zachowania i rozważa wydanie książki pod roboczym tytułem „Spowiedź prezesa – cała prawda o instytucie”.
– Na razie szukam wydawcy. Książka będzie dla mnie pewnego rodzaju oczyszczeniem – twierdzi były prezes. – Znajdą się w niej zarówno dobre, jak i złe przykłady z działalności instytutu.
Olchowik chce też, jak podało tvp.info, kontynuować pracę nad budową sieci komórkowej. Nie będzie to jednak Prałat Mobile, ale Mons Mobile. Operator nie będzie miał bowiem nic wspólnego z ks. Jankowskim. W wyniku ujawnionych przez TVN i „Rz” skandali prałat zdecydował się zamknąć instytut.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autora: p.nisztor@rp.pl