Nie wiadomo, kto poparł sędziów – kandydatów do nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Listy są tajne.
Forum Współpracy Sędziów wydało uchwałę, w której odnosi się do wyborów do KRS. Sędziowie uważają, że poparcie kandydatów do Rady powinno być jawne.
Przedstawiciele PiS utajnienie list osób, które udzieliły poparcia kandydatom do KRS, tłumaczą nagonką na tych wszystkich, którzy chcieli kandydować oraz tych, którzy chcieli tych kandydatów popierać.
Jednak według Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska maksymalna jawność procesu wyłaniania składu KRS jest sprawą fundamentalną, a „wyłączenie jawności w procedurze (zarówno dla społeczeństwa jak i posłów) może wskazywać, że tzw. listy poparcia nie są poprawne”.
Dwóch na trzech badanych uważa, że należy ujawnić listy poparcia kandydatów dla Krajowej Rady Sądownictwa. Co dziesiąty ankietowany jest przeciwnego zdania, a co czwarty nie ma opinii w tej sprawie.
- Częściej za ujawnieniem list poparcia kandydatów do KRS są mężczyźni (69 proc.), osoby o dochodzie powyżej 5000 zł (75 proc.) oraz badani z miast do 20 tys. mieszkańców (75 proc.). Wraz ze wzrostem wieku rośnie odsetek badanych, którzy są za ujawnieniem tych list poparcia – z 53 proc. wśród osób do 24 lat, do 73 proc. wśród respondentów powyżej 50 lat. Podobną zależność widać w poziomie wykształcenia – wśród osób o najniższym poziomie wykształcenia ten pomysł popiera 57 proc. badanych, podczas gdy wśród badanych o najwyższym poziomie wykształcenia jest to 69 proc. - zwraca uwagę Piotr Zimolzak z agencji badawczej SW Research.