Reklama

Opozycjoniści z PRL chcą zmian w ustawie o odszkodowaniach za represje

Stowarzyszenie Solidarność Walcząca chce, aby wnioski o odszkodowania za represje można było składać bezterminowo

Aktualizacja: 28.03.2008 07:35 Publikacja: 28.03.2008 07:13

Kornel Morawiecki (z prawej) i marszałek Senatu Bogdan Borusewicz

Kornel Morawiecki (z prawej) i marszałek Senatu Bogdan Borusewicz

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

– Domagamy się, żeby nie zawężano pokrzywdzonych do osób wtrącanych do więzień, internowanych i wyrzucanych z pracy – apeluje do prezydenta, premiera i parlamentarzystów przewodniczący stowarzyszenia Kornel Morawiecki. – W stanie wojennym aparat represji uprzykrzał życie poprzez blokowanie możliwości podjęcia innej pracy, wytaczanie fikcyjnych spraw przez urzędy skarbowe, represje, groźby i działania wobec członków rodzin.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski nie wyklucza wprowadzenia poprawek do ustawy. – Chcemy, żeby odszkodowania trafiły do osób, które były rzeczywiście represjonowane.

Działacze podziemia antykomunistycznego z czasów PRL mogą uzyskać zadośćuczynienie do 25 tys. zł za udokumentowane krzywdy. Pozwalają na to poprawki do ustawy z 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń sądów wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległościowego bytu państwowego. Zostały wprowadzone we wrześniu 2007 r. ("Rz" z 15 marca 2008 r.).

Według Solidarności Walczącej nowela ustawy dzieli pokrzywdzonych na tych, którzy mogą niezbicie wykazać doznane krzywdy, i na złamanych w inny sposób.

– Zostałem zmuszony do rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron, bo byłem zatrudniony w zmilitaryzowanych zakładach Telkom–Zwut, gdzie esbecy chodzili za mną krok w krok – mówi autor odezwy Sławomir Karpiński. – Próbowano za wszelką cenę znaleźć powód, żeby mnie internować, dlatego nie mogłem pójść sam nawet do toalety.

Reklama
Reklama

Szefa zakładowej "Solidarności" w Telkom-Zwucie oskarżono o kradzież związkowej maszyny do pisania, która została "zadołowana" przed funkcjonariuszami Służby Bezpieczeństwa i służyła do działalności konspiracyjnej.

– Wytoczyli mu proces i skazali nie za działalność opozycyjną, ale przestępstwo kryminalne – dodaje Karpiński. – Podobnych przykładów niegodziwości ze strony SB możemy podać setki.

Stowarzyszenie domaga się, żeby przed sądami karnymi, cywilnymi i pracy działacze podziemia mogli nieodpłatnie dochodzić swoich racji, a wnioski o odszkodowania powinny być składane bezterminowo.

– Rok to za mało – apeluje Morawiecki.

– Ustawa, jak każde dzieło ludzkie, może być niedoskonała – przyznaje jeden z jej autorów, poseł Marek Suski z PiS. – Jeśli postulaty Solidarności Walczącej są sensowne, to po zapoznaniu się z nimi zgłosimy poprawki. Jednak decyzja, czy nastąpi kolejna nowelizacja, należy do obecnie rządzącej koalicji.

– Rząd jest otwarty na postulaty w sprawie odszkodowań za działalność opozycyjną – zapewnia minister Ćwiąkalski.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Kraj
Czy cmentarz w Otwocku kryje masowy grób żołnierzy AK? Sensacyjny post prezydenta miasta
Warszawa
Rekordowa transakcja w Warszawie. 26 mln zł za trzy apartamenty przy Anielewicza
Kraj
Znieważyli policjantów, a teraz ich przepraszają
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama