Reklama
Rozwiń
Reklama

Ćwiąkalski musi się wytłumaczyć

Prokuratura chce, by podejrzani o płatną protekcję Wojciech Sumliński oraz płk Aleksander L. znaleźli się w areszcie

Publikacja: 23.05.2008 03:36

Mieli oni oferować za pieniądze wykreślenie nazwiska płk. Leszka Tobiasza z aneksu do raportu komisji weryfikacyjnej WSI.

Śledczy złożyli zażalenie na postanowienie sądu, który zastosował wobec podejrzanych tzw. środki wolnościowe – dozór policyjny, poręczenie majątkowe oraz zakaz opuszczania kraju. Z kolei adwokat Sumlińskiego Roman Giertych chce zniesienia wszystkich środków zapobiegawczych. Wniosek w tej sprawie złożył w środę. Wojciech Sumliński poinformował “Rz”, że wpłacił już poręczenie majątkowe w wysokości 70 tysięcy złotych, oddał też paszport oraz stawia się na policję. – Dowody przeciw mnie są absurdalne, mój mecenas uważa, że sąd powinien przychylić się do wniosku – mówi Sumliński.

Giertych wybrał linię obrony, która ma udowodnić, że Aleksander L. oraz Leszek Tobiasz działają w zmowie, ich celem zaś jest kompromitacja komisji weryfikacyjnej WSI. Giertych złożył wniosek, w którym powołuje się na publikację “Rz”. W tym tygodniu ujawniliśmy, że wbrew sądowemu zakazowi kontaktów mogło dojść do spotkania Aleksandra L. i Leszka Tobiasza w saloniku prasowym warszawskiego hotelu Marriott. Giertych wniósł o zabezpieczenie nagrań w hotelu, by potwierdzić, czy rzeczywiście do takiego spotkania doszło.

Posłowie chcą się dowiedzieć, czy akcja ABW i prokuraturybyła zgodna z prawem

Sprawa śledztwa prowadzonego w tej sprawie będzie w najbliższy poniedziałek przedmiotem posiedzenia Sejmowej Komisji Sprawiedliwości. Posłowie zaprosili na posiedzenie wielu świadków. Chcą, by z akcji wytłumaczył się minister sprawiedliwości, który nadzoruje prokuraturę. Zaproszono też szefa ABW Krzysztofa Bondaryka. To właśnie Agencja dokonała przeszukań w domach członków komisji weryfikacyjnej WSI Piotra Bączka i Leszka Pietrzaka oraz zatrzymała Aleksandra L. i Wojciecha Sumlińskiego.

Reklama
Reklama

Zdaniem posłów PiS, którzy zażądali zwołania posiedzenia, podczas akcji ABW i Prokuratury Krajowej mogło dojść do złamania prawa. – Chcemy sprawdzić, czy akcja ABW i prokuratury nie była wymierzona w proces weryfikacji WSI – mówi “Rz” poseł Arkadiusz Mularczyk (PiS).

Podczas posiedzenia posłowie zamierzają zapytać, dlaczego przeszukania u Bączka dokonywała ABW, choć jest on wciąż pracownikiem Służby Kontrwywiadu Wojskowego. W takiej sytuacji czynności powinna wykonywać Żandarmeria Wojskowa.

Posłowie chcą też ustalić, czy pozbawienie dziennikarzy TVP kamer oraz nośników pamięci było zgodne z prawem. Dziennikarzy tych zaproszono na posiedzenie.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
ekologia
Co dalej ze Strefą Czystego Transportu w Warszawie? Radni nie są przekonani
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama