Izraelscy osadnicy zaatakowali na okupowanym Zachodnim Brzegu delegację dyplomatyczną z udziałem przedstawicieli Polski, Francji i Belgii. Napastnicy otoczyli samochody i wybili szybę w pojeździe belgijskiego konsulatu.

Atak żydowskich osadników na dyplomatów w Tajbie

Do zdarzenia doszło w sobotę w miejscowości Tajba, niedaleko Ramallah. Dyplomaci przebywali tam w związku z trwającymi zbiorami oliwek. Jak podał portal Al-Dżazira, powołując się na izraelskie Radio Wojskowe, siedmiu zamaskowanych osadników przyjechało na quadach, otoczyło pojazdy delegacji i zażądało od jej członków okazania dokumentów tożsamości.

Czytaj więcej

Ojciec izraelskiego zakładnika: Terroryści kazali mu sobie wykopać grób

W mediach społecznościowych opublikowano nagrania przedstawiające atak. Na jednym z nich widać członka delegacji leżącego na ziemi. Według burmistrza Tajby cytowanego przez Al-Dżazirę wśród zaatakowanych był również francuski konsul.

Następnie napastnicy wybili szybę w samochodzie należącym do belgijskiego konsulatu. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania dokumentujące zajście. Na jednym z nich widać członka delegacji leżącego na ziemi.

Burmistrz Tajby, cytowany przez Al-Dżazirę, przekazał, że wśród zaatakowanych znalazł się również francuski konsul.

MSZ potępia atak. Polska oczekuje wyjaśnień od Izraela

Rzecznik MSZ Maciej Wewiór potwierdził, że w zaatakowanym konwoju znajdowali się polscy dyplomaci. Przekazał, że nic im się nie stało, a wstępne informacje nie wskazują, by byli celem ataku.

„Wyrażamy głębokie oburzenie i stanowczo potępiamy to zdarzenie” – napisał Wewiór w sobotę na platformie X. Podkreślił, że ataki na przedstawicieli korpusu dyplomatycznego są absolutnie niedopuszczalne. Polska pozostaje w kontakcie z partnerami w celu wyjaśnienia okoliczności incydentu i oczekuje od władz Izraela pilnych, szczegółowych wyjaśnień, ustalenia sprawców oraz pociągnięcia ich do odpowiedzialności.

Rzecznik MSZ zaznaczył również, że Polska konsekwentnie sprzeciwia się przemocy ze strony izraelskich osadników na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu. Wezwał także do podjęcia przez Izrael skutecznych działań, które zapobiegną podobnym incydentom w przyszłości.

Izraelska policja wszczęła dochodzenie

Izraelska policja poinformowała o wszczęciu dochodzenia w celu ustalenia tożsamości sprawców – podał portal Times of Israel. Powiadomiono również ministerstwo spraw zagranicznych, by pomogło skontaktować się z poszkodowanymi i zebrać zeznania.

Atak potępiła także izraelska armia, zaznaczając jednak, że wizyta dyplomatów nie została z nią wcześniej uzgodniona. Wojsko zapowiedziało zbadanie okoliczności zdarzenia.

Czytaj więcej

Dyplomatyczny odwet Tel Awiwu. To odpowiedź na ruch 12 państw, w tym Polski

Do ataku doszło dzień po kolejnym incydencie związanym z przemocą osadników na Zachodnim Brzegu – około 80 żydowskich osadników, w tym wielu zamaskowanych, zaatakowało Palestyńczyków zbierających oliwki.

Wśród poszkodowanych znalazła się amerykańska fotoreporterka „Washington Post” Heidi Levine. Według jej córki dziennikarka doznała złamania żebra i kilku kręgów oraz poważnych obrażeń dłoni. W sobotę przechodziła operację palca, który został niemal oderwany podczas napaści – podał portal Times of Israel.

Biuro premiera Izraela apeluje o „ostrożność w ocenie ataku„

Biuro Premiera Izraela zaapelowało o ostrożność w wyciąganiu wniosków z doniesień o ataku na europejskich dyplomatów na okupowanym Zachodnim Brzegu. W opublikowanym na platformie X oświadczeniu podkreślono, że przemoc wobec przedstawicieli korpusu dyplomatycznego jest niedopuszczalna, jednak poważne zarzuty wymagają przekonujących dowodów. Biuro zwróciło uwagę, że delegacja wjechała na obszar, na którym wcześniej dochodziło do konfrontacji, bez uprzedniego uzgodnienia wizyty z izraelską armią.

Zaznaczyło jednocześnie, że opublikowane nagrania i zdjęcia nie pozwalają samodzielnie odtworzyć pełnego przebiegu zdarzenia ani ustalić odpowiedzialności poszczególnych osób. Potwierdzono, że izraelska policja i śledczy prowadzą dochodzenie. Biuro premiera wyraziło również obawy, że doniesienia o incydencie mogą być wykorzystywane w ramach kampanii mającej zdyskredytować Izrael i żydowskich mieszkańców Zachodniego Brzegu. Zaapelowało do mediów o opieranie publikacji na weryfikowalnych dowodach i nieprzedstawianie niepotwierdzonych zarzutów jako podstawy do zbiorowego oskarżania tej społeczności.

Ponad 1600 ataków na Palestyńczyków od początku 2026 r.

Przemoc izraelskich osadników wobec Palestyńczyków na okupowanym Zachodnim Brzegu nasiliła się w tym roku, a liczba ataków wzrosła jeszcze bardziej w tygodniach poprzedzających wybory parlamentarne w Izraelu, zaplanowane na 27 października.

Według danych ONZ do połowy września od początku 2026 r. odnotowano ponad 1600 ataków na Palestyńczyków i ich mienie. Mieszkańcy i organizacje praw człowieka zarzucają izraelskim władzom bezczynność wobec sprawców.

Czytaj więcej

Izraelski minister o Zachodnim Brzegu: Cała ta ziemia należy do nas

Do kolejnej fali przemocy dochodzi podczas trwających zbiorów oliwek, które stanowią ważne źródło utrzymania wielu palestyńskich rodzin. Podobnie jak w poprzednich latach osadnicy napadają na rolników, kradną oliwki i sprzęt rolniczy, podpalają drzewa oraz niszczą sadzonki. (PAP)