Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 362

"Przemysł" ma zostać zakupiony w ramach akcji rozpoczętej tuż po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji.

Pomysłodawcą zbiórek na rzecz armii Ukrainy, nazwanych "Prezentem dla Putina", jest czeski biznesmen Dalibor Dedek. W lutym ubiegłego roku ogłosił projekt #wemustact.

Wcześniej w ramach tej akcji zebrano pieniądze na dron, systemy przeciwlotnicze Viktor czy czołg T-72 Avenger.

W poniedziałek rozpoczęła się zbiórka na wyrzutnię RM-70 i 365 rakiet.

Maszynę nazwano "Przemysł" - od imienia księcia czeskiego Przemysła Oracza, założyciela dynastii Przemyślidów, a to dlatego, jak piszą organizatorzy,  że zbliża się wiosna i prace polowe, a "salwa czterdziestu rakiet może doskonale zaorać obszar trzech hektarów".

Wyrzutnia osadzona jest na podwoziu Tatry, ma kaliber 122 i maksymalny zasięg 20 kilometrów.

Wyrzutnia kosztuje 50 milionów koron. W poniedziałek, pierwszego dnia zbiórki, na koncie jest już ponad 5 milionów.

Dopiero po zebraniu całej kwoty, pieniądze zostaną przesłane na konto ambasady Ukrainy. 100 procent zebranych pieniędzy zostanie przeznaczonych na zakup "Przemysła".