Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 221

ISW odnotowuje, że w rosyjskiej przestrzeni informacyjnej przyjęto do wiadomości porażkę Rosji w Łymaniu i utratę kontroli nad tym miastem przez rosyjską armię. Jak czytamy w analizie kremlowscy propagandyści i blogerzy zajmujący się tematyką wojskową oceniają, że utrata Łymania jest następstwem tego, że rosyjskie dowództwo nie wysłało na czas posiłków w ten rejon frontu.

"Większość rosyjskich komentatorów wyraża nadzieję, że częściowa mobilizacja wygeneruje siły wystarczające do tego, by wznowić działania ofensywne i odzyskać inicjatywę" na froncie - czytamy w analizie ISW.

Think tank odnotowuje następnie, że Ramzan Kadyrow wezwał Rosję do dalszej walki na Ukrainie i użycie do tego wszystkich możliwych środków, w tym taktycznej broni jądrowej.

Czytaj więcej

Sekretarz obrony USA o zdobyciu Łymania przez Ukraińców: Rosja ma problem

"Tyrada Kadyrowa jest podobna do oddolnych i często wyolbrzymionych wezwań blogerów wojskowych, którzy apelują o kontynuowanie wojny na Ukrainie, a jego wezwanie do użycia broni jądrowej nie jest reprezentatywne dla dyskursu w rosyjskiej przestrzeni informacyjnej" - czytamy w analizie.

ISW zauważa jednocześnie, że wezwanie przywódcy Czeczenii do użycia taktycznej broni jądrowej jest niespójne z jego żądaniem kontynuowania wojny na Ukrainie. "Rosyjska armia w obecnym stanie jest niemal na pewno niezdolna do działania na atomowym polu bitwy, nawet pomimo posiadania odpowiedniego sprzętu i pomimo tego, że w przeszłości szkoliła jednostki pod tym kątem" - oceniają eksperci z think tanku. 

Decyzja by nie wzmacniać linii frontu w rejonie Kupiańska czy Łymania została podjęta niemal na pewno przez Putina, a nie przez dowódców

Fragment analizy ISW

ISW pisze, że mieszanina "wycieńczonych żołnierzy kontraktowych, pospiesznie zmobilizowanych rezerwistów, poborowych i najemników, z których obecnie składają się rosyjskie wojska lądowe, nie może działać w środowisku atomowym".

"Wszelkie obszary, na których użyta zostałaby rosyjska taktyczna broń atomowa byłyby zatem dla Rosjan nieprzejezdne, co prawdopodobnie wykluczałoby rosyjskie postępy. To kolejny czynnik, który zmniejsza prawdopodobieństwo użycia rosyjskiej taktycznej broni jądrowej" - czytamy w analizie.

ISW ocenia też, że porażka Rosji w Łymaniu wskazuje, iż prezydent Rosji, Władimir Putin, priorytetem czyni obecnie obronę okupowanych terenów na południowej Ukrainie, gdzie mają być obecnie przerzucane rosyjskie jednostki. "Decyzja by nie wzmacniać linii frontu w rejonie Kupiańska czy Łymania została podjęta niemal na pewno przez Putina, a nie przez dowódców i wskazuje, że Putin dba bardziej o utrzymanie strategicznych obwodów chersońskiego i zaporoskiego niż o obwód ługański" - przekonują analitycy z think tanku.