Haidai podkreśla jednocześnie, że mimo ponoszonych strat Rosjanie nie powstrzymują ofensywy w obwodzie ługańskim. Aby opóźnić natarcie ukraińska armia wysadziła dwa mosty kolejowe pomiędzy Siewierodonieckiem i Rubiżnem. Mosty te znajdowały się pod kontrolą Rosjan.

Czytaj więcej

Gen. Skrzypczak: Rosyjska 1. Armia Pancerna nie jest w stanie walczyć

"Rosjanie ponoszą straty i wycofują się w pobliżu Siewierodoniecka, ale się nie zatrzymują" - napisał gubernator obwodu ługańskiego na Facebooku.

Haidai dodał, że walki w obwodzie ługańskim trwają "niemal cały dzień i całą noc".

Rosjanie "doznają znaczących strat jeśli chodzi o żołnierzy i sprzęt wojskowy" - pisze Serhij Haidai

W niedzielę Rosjanie mieli nacierać na Toszkiwkę i Komyszuwachę. W Borywskiem, w pobliżu Siewierodoniecka, Rosjanie ponieśli ciężkie straty i się wycofali - podał Haidai.

Gubernator obwodu ługańskiego przekonuje, że Rosjanie "doznają znaczących strat jeśli chodzi o żołnierzy i sprzęt wojskowy". "Jednostki raszystów są ukompletowane tylko w 20 proc. Rosjanie nie mogą działać samodzielnie w rejonie Popasnej i, dlatego, łączą swoje siły z prywatnymi firmami wojskowymi" - pisze Haidai.

W ciągu ostatniej doby Ukraińcy mieli odeprzeć w Donbasie 17 rosyjskich ataków niszcząc m.in. trzy rosyjskie czołgi, sześć bojowych wozów piechoty i dwa śmigłowce.