Zacharowa oświadczyła, że rosyjscy żołnierze, biorący udział w "specjalnej operacji wojskowej" w Ukrainie, robią wszystko, co możliwe, aby uniknąć ofiar cywilnych.

- Wojsko nie uderza w cele cywilne, codziennie otwiera korytarze humanitarne i pomaga ludziom opuścić niebezpieczne obszary - mówiła rzeczniczka.

Poinformowała, że od rozpoczęcia "operacji", z terytorium Ukrainy, DRL i ŁRL ewakuowano 469 tys. osób, w tym 97 tys. dzieci, a na terytorium Rosji jest 9500 tymczasowych ośrodków zakwaterowania dla uchodźców.

Czytaj więcej

W zbombardowanym teatrze w Mariupolu ukrywały się ciężarne kobiety

Zacharowa powiedziała także, że Rosja od 8 lat wykorzystuje wszelkie możliwości negocjacyjne, aby rozwiązać problem Donbasu i wezwała zaprzyjaźnione kraje do "wspierania jej wysiłków na platformach międzynarodowych".

Rzeczniczka stwierdziła, że Rosja szczególnie docenia kraje, które zajmują stanowisko neutralne, a są zmuszone do wytrzymania silnej presji Waszyngtonu i jego satelitów - niegrzecznej, cynicznej, ocierającej się o szantaż czy zastraszanie.

Zacharowa wyraziła przekonanie, że państwa  takie jak Chiny i „inne rozsądne kraje” są w stanie odegrać „konstruktywną rolę w rozwiązaniu sytuacji w Ukrainie na podstawie rozsądnych propozycji Federacji Rosyjskiej”.

- Szczegóły takiego wkładu są przedmiotem dodatkowych i dogłębnych badań - stwierdziła Zacharowa.