Reklama

Dyktator wciągnął Białoruś w wojnę

Aleksander Łukaszenko twierdzi, że nie wysyłał na Ukrainę swoich żołnierzy, ale nie zaprzecza, że przepuścił rosyjskich.
Łukaszenko przepuścił rosyjskie wojska, ale chce pośredniczyć w rozmowach między Moskwą a Kijowem

Łukaszenko przepuścił rosyjskie wojska, ale chce pośredniczyć w rozmowach między Moskwą a Kijowem

Foto: AFP

O tym, że kolumna czołgów wdarła się ze strony Białorusi na Ukrainę, nad ranem w czwartek poinformował CNN. Informacje o ataku „wspieranym przez Białoruś" podała też państwowa służba graniczna Ukrainy. – Nie było kogo tam atakować, w momencie rozpoczęcia operacji z tamtej strony nie było pograniczników – mówił podczas narady z dowódcami armii Aleksander Łukaszenko w czwartek. Białoruski dyktator zapewniał jednak, że do udziału w rosyjskiej „operacji" nie zaangażowano białoruskich wojskowych. Ale nie zaprzeczył jednak, że z jego terytorium na Ukrainę wyruszyły siły rosyjskie, które przybyły tam podczas wspólnych manewrów Sojusznicza Determinacja 2022 i pozostawały wciąż na Białorusi.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama