Most powstał w Strefie Wykluczenia wokół Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej. Znaczną część tej strefy można zwiedzać stosunkowo bezpiecznie przez kilka dni. Sam reaktor jest zamknięty w sarkofagu zaprojektowanym w celu ograniczenia uwalniania radioaktywnych zanieczyszczeń.
Obecnie ponad 30 tys. rosyjskich żołnierzy ze wszystkich czterech armii Wschodniego Okręgu Wojskowego Rosji prowadzi z siłami białoruskimi w środkowej i południowej Białorusi ćwiczenia wojskowe.
Wielu analityków podejrzewa, że jest to pretekst do rozmieszczenia dużych sił na Białorusi w celu przeprowadzenia działań wojskowych przeciwko Ukrainie, a zwłaszcza jej stolicy Kijowie - przynajmniej w przypadku, gdyby Moskwa zdecydowała się na użycie siły przeciwko Ukrainie.
Zauważono mobilizację wielu firm budujących mosty pontonowe, zarówno na Białorusi, jak i na granicy Rosji z Ukrainą. Rosyjska armia nie zapowiadała budowy mostów pontonowych podczas manewrów na Białorusi, jednak białoruskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że w ramach ćwiczeń będzie planowane zajmowanie linii obronnych oraz przekraczanie przeszkód wodnych.
Ze zdjęć GPS wynika, że most ma około 180 metrów. Po tego typu konstrukcjach może przejechać 50-tonowy czołg T-72B3.
Przydatność tego mostu przy ewentualnej operacji przeciwko Ukrainie jest dyskusyjna. Z pewnością Rosja mogłaby starać się otworzyć dodatkowe kanały , którymi mogłaby posuwać się na południe w kierunku Kijowa, poza najwygodniejszym, a więc przewidywalnym, dojazdem autostradą P37/P02.
Eksperci zwracają uwagę, że bagnisty teren wokół rzeki Prypeć nie jest łatwy do przekroczenia. Zimowe warunki i zamarznięcie gruntu może to ułatwić.
Możliwe, że działania rosyjskich wojsk to jedynie prowokacja lub wyłącznie element prowadzonych ćwiczeń na Białorusi.