Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego popularna aplikacja do ratowania żywności wkracza w branżę kosmetyczną i farmaceutyczną.
- Jaka jest skala marnotrawstwa w Polsce i które produkty spożywcze najczęściej trafiają do kosza.
- Jakie strategie wdrażają duże sieci handlowe, by systemowo ograniczać straty i nadwyżki towarów.
Na Too Good To Go można kupować paczki niespodzianki z nadwyżkami żywności – to towary z bliskimi terminami przydatności czy niesprzedane posiłki w restauracjach, które w innym wypadku trafiłyby do śmieci. Są sprzedawane w cenie odpowiadającej 25–50 proc. ich pierwotnej wartości, zatem to okazja dla klientów. Firmy z kolei niwelują koszty, ponieważ produktów i tak musiałyby się pozbyć.
Teraz firma rozszerza ofertę o zupełnie nowe kategorie, by skuteczniej walczyć z marnowaniem produktów.
Czytaj więcej
Wrocławski FoodFarmer stworzył platformę, która pozwala zamawiać produkty rolne online. Błyskawiczna dostawa i nowatorski sposób dystrybucji mają p...
Sprzedaj taniej zamiast wyrzucić
– Zdecydowaliśmy się rozszerzyć działalność na pięć nowych kategorii, nasi użytkownicy będą mogli też w tym modelu kupować kosmetyki, suplementy diety, produkty dla zwierząt, rośliny oraz chemię domową. Mamy już w Polsce pierwszych partnerów, z którymi prowadzimy już pilotaż takich zakupów – to Auchan, Drogerie Natura oraz Inglot. Rozmawiamy z kolejnymi firmami – mówi Anna Podkowińska-Tretyn, szefowa Too Good To Go w Polsce. – To wciąż pełnowartościowe produkty, ale są z różnych powodów wycofywane ze sklepów i będzie można je kupić dużo taniej za mniej. To choćby wyprzedawane limitowane towary, w opakowaniach świątecznych, które trzeba wycofać. Końcówki serii, starsze linie wypierane przez nowe.
Obecnie firma ma w Polsce 6 mln zarejestrowanych użytkowników, większość kupuje za jej pośrednictwem głównie żywność. – Świadomość potrzeby walki z marnowaniem jedzenia, a teraz także ratowania produktów z innych kategorii, rośnie i liczymy na utrzymanie trendu. Stąd decyzja o rozszerzeniu oferty – mówi Anna Podkowińska-Tretyn.
W Polsce marnuje się około 4,8 mln ton żywności rocznie – z czego 2,9 mln w gospodarstwach domowych. Jak wynika z sierpniowego badania Norstat Polska, przeprowadzonego w ramach kampanii „Dobry smak zaczyna się w Polsce. Nie marnuję, wybieram odpowiedzialnie”, 45 proc. Polaków przyznaje, że co najmniej raz w miesiącu kupiona przez nich żywność psuje się, zanim zostanie wykorzystana, a 47 proc. równie często wyrzuca resztki posiłków. A wyrzucanie jedzenia to nie tylko strata żywności, ale także pieniędzy z domowego budżetu.
Od lat wiele na tym polu robią sieci handlowe, co widać choćby po sposobie umieszczania towarów na półkach. Dzisiaj, kiedy idzie się na zakupy np. godzinę przed zamknięciem, można już nie znaleźć wielu, zwłaszcza świeżych, kategorii. Jeszcze lata temu do końca pracy towary były uzupełniane, by klient nie widział pustych półek, jednak w efekcie wiele z delikatnych warzyw czy owoców, ale też pieczywa po zamknięciu placówki było wyrzucane.
Sklepy walczą z marnowaniem
– Działania zapobiegające marnowaniu żywności wprowadzamy na każdym etapie łańcucha dostaw. Wdrożyliśmy automatyczny system zamawiania towaru, który analizuje stany magazynowe i sprzedaż, dopasowując zamówienia do popytu. Dzięki temu zamawiamy do sklepów dokładnie taką ilość towaru, jakiej potrzebują nasi klienci, co znacząco redukuje ryzyko powstawania nadwyżek – mówi Aleksandra Robaszkiewicz, rzeczniczka Lidl Polska.
Z danych Federacji Polskich Banków Żywności wynika, że w polskich domach najczęściej wyrzucanym produktem spożywczym jest pieczywo, wskazane przez 53 proc. Na kolejnych pozycjach znajdują się owoce z wynikiem 47 proc. oraz warzywa z 45 proc. Nieznacznie rzadziej wyrzucamy też takie kategorie produktów, jak wędliny czy nabiał. – Nasze raporty już od lat pokazują, że najwięcej żywności marnujemy we własnych domach, a jednocześnie jest nadal wiele gospodarstw domowych, których nie stać na zakup podstawowych artykułów spożywczych – mówi Beata Ciepła, prezes Federacji Polskich Banków Żywności.
Czytaj więcej
Z badań przeprowadzonych przez firmę wpływu społecznego Too Good To Go wynika, że aż 83 proc. Polaków wyrzuca świąteczne jedzenie między 23 a 30 gr...
Wciąż Polacy wśród głównych przyczyn marnowania żywności wskazują prozaiczne robienie zbyt dużych zakupów, na co wskazuje 30 proc. badanych Podobna grupa wymieniła jako przyczyny marnowania niewłaściwe przechowywanie żywności oraz przeoczenie terminu przydatności do spożycia. Wiele artykułów spożywczych trafia też do kosza za inne tak nieważne cechy, jak nietypowy kształt, plamy na skórce, choć często są jeszcze pełnowartościowe. – Edukacja klientów jest dla nas ważna, współpracujemy też z organizacjami, także lokalnymi. Tylko od stycznia do sierpnia 2026 r. samym Bankom Żywności przekazaliśmy 166 ton niesprzedanego pieczywa, czyli produktu, który Polacy wyrzucają najczęściej. W całym 2025 r. z marketów naszej sieci do organizacji pozarządowych trafiło ponad 1090 ton pełnowartościowej żywności – mówi Katarzyna Łosińska-Burdzy z Kaufland Polska.
Zmienia się także podejście konsumentów do robienia zakupów, już tylko 1/3 Polaków wskazuje oszczędność jako główny powód kupowania przedmiotów „z drugiej ręki”, choć takie towary są istotne w zarządzaniu wydatkami aż dla 77 proc. Liczy się coraz bardziej moda na niepowtarzalność czy kwestie ochrony środowiska.
W ciągu ostatnich 12 miesięcy takie zakupy zrobiło 76 proc., a 89 proc. deklaruje, że w kolejnym roku przeznaczy na przedmioty używane tyle samo lub więcej. Jednocześnie 83 proc. osób uważa, że handel produktami z rynku wtórnego przynosi realne korzyści środowiskowe.