Gdy na całym świecie wartość sprzedaży internetowej zaczęła rosnąć wielokrotnie szybciej niż w stacjonarnych sklepach, wielu analityków orzekło początek końca tego segmentu rynku. W przyszłości jedynie zakupy spożywcze miały dla sporej części klientów pozostać domeną stacjonarnych sklepów, a większość kategorii przejęłyby e-sklepy.
Tymczasem nic bardziej mylnego, kanały te wcale nie muszą wprost ze sobą rywalizować. Z badania serwisu Ceneo, do którego dotarła „Rzeczpospolita", wynika, że 36 proc. klientów sklepów stacjonarnych, zanim wybierze się na zakupy, sprawdza dostępne opcje w sieci.
Ceny i dostępność produktu sprawdzane są nie tylko na stronach e-sklepów, ale również w porównywarkach cenowych, wyszukiwarkach czy serwisach aukcyjnych. Co ciekawe, w zasadzie dla znikomej grupy klientów – poniżej 1 proc. wskazań – źródłem informacji są strony internetowe producentów.
Elastyczni klienci
– Wielokanałowość należy rozumieć już nie tylko jako posiadanie sklepu stacjonarnego i internetowego, ale także, a nawet przede wszystkim, współpracę z serwisami zakupowymi, które napędzają sprzedaż zarówno online, jak i offline. Sukces sklepu zależy zatem coraz bardziej od efektywnej współpracy z pozostałymi graczami na rynku – mówi Marcin Łachajczyk, dyrektor zarządzający Ceneo. Z badania przeprowadzonego na grupie 3,5 tys. osób wynika, że największa grupa sprawdza oferty przed zakupem AGD i RTV – co drugi sięga wtedy po sieć, nieco mniej popularne jest to w przypadku ubrań. – Ścieżki zakupowe klientów nie zaczynają się na parkingu galerii, ale w komputerach, na smartfonach czy tabletach. Każda złotówka wydana na obecność w internecie wspiera budowanie wizerunku oraz wpływa na wzrost sprzedaży stacjonarnej – dodaje Marcin Łachajczyk.
Jak zwraca uwagę Tomasz Tybon, dyrektor ds. marketingu i sprzedaży w Dreamcommerce, ten efekt, zwany w branży ROPO, jest charakterystyczny dla wybranych branż. – Są grupy produktów zbyt „poważnych", np. sprzęt RTV i AGD czy ubrania, by kupować je bez fizycznego sprawdzenia ich właściwości. Dla klienta, który wcześniej obejrzał dane o produkcie w internecie, wizyta w sklepie stacjonarnym jest kluczowa w podjęciu decyzji zakupowej – mówi.