Reklama

Amerykańskie limity zamiast ceł na stal i aluminium?

Przedstawiciele administracji nalegają na wprowadzenie limitów ilościowych i innych restrykcji w imporcie stali i aluminium -poinformował wysoki przedstawiciel ds. handlu po przedłużeniu rzez Biały Dom o miesiąc wyłączeń z ceł Unii Europejskiej, Kanady i Meksyku.

Aktualizacja: 02.05.2018 15:44 Publikacja: 02.05.2018 15:38

Amerykańskie limity zamiast ceł na stal i aluminium?

Foto: Adobe Stock

Wielu amerykańskich partnerów handlowych przyjęło z zadowoleniem decyzję o przesunięciu tego terminu, ale nadal naciskają na stałe wyłączenie ich z tych ceł. - Wprowadzimy limity i inne restrykcje, aby być pewni, że bronimy nasze firmy przemysłowe w interesie bezpieczeństwa narodowego - powiedział szefom sektora stalowego doradca ds.handlu w Białym Domu, Peter Navarro.

Przed 1 maja Korea była jedynym krajem całkowicie zwolnionym z ceł, bo zgodziła się na limity ilościowe. Biały Dom podał 30 kwietnia o osiągnięciu porozumień w sprawie całkowitego wyłączenia z ceł z Argentyną, Australią i Brazylią.

Urząd prezydenta USA starał się powiązać wyłączenie Unii z ceł na stal i aluminium z obniżeniem przez nią stawek w imporcie samochodów. Unia nie zgodziła się jednak na to i oświadczyła, że musi najpierw uzyskać stałe zwolnienie z ceł na oba metale przed podjęciem szerszej dyskusji o handlu. Nie zgodziła się też na rozmowy o handlu samochodami.

Minister handlu Wilbur Ross powiedział w CNBC, że "mieliśmy z Unią potencjalnie owocne dyskusje o ogólnym zmniejszeniu napięć w handlu. Nie sądzę, byśmy mieli zamiar przyznawania dłuższych wyłączeń. To byłoby sprzeczne z celem".

Trump powołał się na ustawę o handlu z 1962 r., aby chronić producentów stali i aluminium na postawie bezpieczeństwa narodowego Stanów, gdy na świecie występuje duży nadmiar obu metali z powodu nadmiernej produkcji Chin. Nowe stawki celne zwiększyły tarcia między Stanami i ich partnerami handlowymi, wywołały kilka skarg do WTO.

Reklama
Reklama

Administracja uruchomiła przy okazji drugi front - walki z kradzieżą przez Chiny własności intelektualnej firm z USA. W tym tygodniu udaje się do Pekinu amerykańska delegacja na rozmowy o tej kwestii. Trump zagroził wcześniej obłożeniem dodatkowym cłem importu z Chin na sumę 100 mld dolarów wobec początkowej listy na 50 mld, jeśli Chiny utyją retorsji wobec towarów amerykańskich.

Gospodarka
Donald Tusk: To będzie rok turboprzyspieszenia. Za 5-6 lat dogonimy Wielką Brytanię
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Stopniowo rośnie skala zagrożenia importem z Chin dla przemysłu. Oto zagrożone branże
Gospodarka
Ruszyła rejestracja na EEC 2026. Znamy program wydarzenia
Gospodarka
Boom w pustynnych piaskach Półwyspu Arabskiego kusi Polaków
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama