Reklama

Ogromna nadwyżka prowokuje konflikty

Niemiecka polityka handlowa znów została mocno skrytykowana – tym razem przez szefa OECD.

Publikacja: 13.06.2018 21:05

Ogromna nadwyżka prowokuje konflikty

Angel Gurria, sekretarz generalny Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), mocno skrytykował Niemcy za ich wielką nadwyżkę na rachunku obrotów bieżących. – Wasz rachunek obrotów bieżących rozrósł się dlatego, że wygraliście pod względem wydajności i konkurencyjności z resztą Europy. Czy to przyczyniło się do wzrostu poparcia zwolenników protekcjonizmu? Oczywiście, że tak. Powinniście więc po prostu więcej wydawać. Możecie więcej importować – stwierdził Gurria.

Według danych Institute for Economic Research niemiecka nadwyżka na rachunku obrotów bieżących wynosiła w zeszłym roku 287 mld dol., czyli 8 proc. PKB Niemiec. Była tylko o połowę mniejsza od chińskiej. Wielu ekonomistów wskazuje od dawna tę nadwyżkę jako jedno ze źródeł globalnej nierównowagi gospodarczej i kryzysu w strefie euro. Niemcy były krytykowane z tego powodu również przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy i niektóre kraje strefy euro. Sprawa ta jest też argumentem administracji Donalda Trumpa w sporze handlowym z Niemcami, który może za jakiś czas doprowadzić do nałożenia karnych ceł na niemieckie samochody. Na początku roku amerykański Departament Skarbu w swoim ostatnim raporcie poświęconym krajom manipulującym kursami własnej waluty w celach protekcjonistycznych napiętnował m.in. Niemcy. Wskazał, że ich duża nadwyżka w handlu z USA stanowi przedmiot troski ze strony władz USA.

Kanclerz Angela Merkel broni polityki handlowej swojego kraju, argumentując, że nadwyżka na rachunku obrotów bieżących malała w ostatnich miesiącach. Niemcy zaczęły nieco więcej importować, do czego przyczyniają się dobre nastroje wśród konsumentów.

Niektórzy ekonomiści podważają jednak te dane. Hainer Flassbeck, były sekretarz stanu w ministerstwie finansów Niemiec, a obecnie ekonomista z Uniwersytetu w Hamburgu, twierdzi, że nadwyżka na niemieckim rachunku obrotów bieżących mogła być w zeszłym roku nawet o 80 mld euro wyższa, niż wskazują oficjalne statystyki. Wraz ze swoją współpracownicą Friederike Spieker odkrył niezgodności pomiędzy danymi publikowanymi przez Bundesbank i przez państwowy urząd statystyczny. Biuro statystyczne odmiennie niż bank centralny liczyło indeksy cen towarów w eksporcie oraz imporcie. W ten sposób zaniżało dane dotyczące nadwyżki na rachunku obrotów bieżących. Flassbeck i Spieker wskazują również, że w ten sposób maskowane jest to, że ożywienie gospodarcze w Niemczech w 80–90 proc. ma źródła w eksporcie.

Reklama
Reklama

Duże uzależnienie niemieckiej gospodarki od eksportu oznacza, że jest ona wrażliwa na zewnętrzne wstrząsy. Różne szacunki mówią, że około 1 mln miejsc pracy w Niemczech zależy od handlu z USA.

Gospodarka
Ruszyła rejestracja na EEC 2026. Znamy program wydarzenia
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Boom w pustynnych piaskach Półwyspu Arabskiego kusi Polaków
Gospodarka
Przemysł energochłonny w Europie wciąż w trudnej sytuacji
Gospodarka
Rosja wraca do czasów ZSRR. Coraz mniej towarów z zagranicy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama