Świętowanie przez zwykłych Greków wyników referendum wyraźnie kontrastowało z przesłaniem strachu, jakie wylewało się przed głosowaniem z mediów należących do oligarchów. Grecy nie przestraszyli się snutych w TV i gazetach wizji nieczynnych bankomatów i konfiskat depozytów.
W internecie zaczęły krążyć za to zdjęcia z ateńskich sklepów pokazujące obfitość ich zaopatrzenia w artykuły spożywcze. Internauci tworzyli też memy pokazujące prezenterów i prezenterki z prywatnych stacji telewizyjnych, ze łzami w oczach komentujących wynik referendum.