W Grodzisku Mazowieckim do 2018 r. ma powstać centrum seniora.

- Okazało się, że nasi emeryci są niezwykle aktywni, a jest ich ok. 6 tys. Ci ludzie w większości mają małe emerytury i nie stać ich na wycieczki po świecie, więc trzeba im zorganizować czas – mówił Benedykciński.

Przyznał, że aktywność kulturalna i sportowa mieszkańców wzrosła i okazało się, że Centrum Kultury zaczyna być za ciasne.

- Z tego względu powstał pomysł wybudowania kolejnego obiektu, który będzie mieścił również bibliotekę - tłumaczył

Zaznaczył, że pomysł jest od początku do końca autorski.

- Liczę, że ok. 3 tys. ludzi będzie miało tam swój dom – stwierdził gość.

Burmistrz wyjaśnił skąd bierze pieniądze na nowe projekty.

- Od 24 lat nic nie robię, tylko szukam pieniędzy. Jak szukasz to znajdujesz – mówił.

Autopromocja
Podwajamy subskrypcje

Kup kwartalną e‑prenumeratę, a my przedłużymy okres Twojej subskrypcji

KUP TERAZ

- Udało nam się ściągnąć wielu inwestorów. Mamy 80 firm i bardzo dużo nowych mieszkańców, którzy dobrze zarabiają. Dzisiaj jesteśmy w gronie najbogatszych gmin w Polsce – dodał.

Centrum Seniora będzie kosztowało 14,5 mln zł.

- Jest to bardzo nowoczesny obiekt na 2,5 tys. mkw, więc cena wyszła przyzwoita.

Benedykciński podkreślił, że udało się zrobić to, o czym od początku w mieście marzono.

-Kiedyś Grodzisk podczas weekendów to było wymarłe miasteczko. Wszyscy wyjeżdżali do Warszawy albo Janek. Teraz w weekendy dostaję prośby, czy nie można by postawić zakazów wjazdu, bo tu już ciężko się jeździ – mówił.

- Bardzo dużo ludzi przyjeżdża, bo jest wiele restauracji i miejsc w których można wypocząć. Również estetycznie Grodzisk jest dobrze zrobionym miastem. Stwarza możliwości dobrego wypoczynku, więc ludzi tęsknią za tym miasteczkiem – dodał.

Dużo się dzisiaj mówi o recentralizacji władzy.

- Puszczane są bączki, robi się dużo zamieszania i sieje ferment, ale konkretnych rzeczy nie ma – ocenił Benedykciński.

Przyznał, że od pierwszej reformy samorządowej minęło prawie 30 lat, więc powinniśmy się zastanowić co teraz.

- Powinno się usiąść i pomyśleć jak to zrobić, ale logicznie, bez osobistych ambicji – tłumaczył.

- Cały czas mamy problem, że rozbudowuje się administrację pod kątem znalezienia zatrudnienia dla bezrobotnych znajomych – dodał.

Podkreślił, że każde nowe stanowisko, administracyjne czy biurokratyczne, jest nieszczęściem dla biznesu i Polski.

- Nas jest za dużo, urzędów jest za dużo – ocenił.

- Wymaga to wszystko przeanalizowania i przedyskutowania. Przede wszystkim przepisy wymagają znacznego uproszczenia. Narobiło się różnych dodatkowych przepisów, zupełnie zbędnych, które utrudniają życie nam i biznesowi – dodał.

Gmina Grodzisk Mazowiecki ma ok. 46 tys. mieszkańców.

- Obecnie realizujemy inwestycje za 160 mln zł. To jest bardzo dużo - mówił Benedykciński.

- Mamy jednak problem. Mam już 3 przetargi, gdzie nie zgłosiła się żadna firma. W pozostałych przetargach, ceny, które oferują wykonawcy, są 30-40 proc. wyższe. To spowoduje zmniejszenie skali inwestycji – tłumaczył.

- Zaczynamy się usztywniać, bo dzisiaj mamy rynek wykonawcy. Będziemy troszeczkę z inwestycjami hamować – dodał.