Gość przyznała, że nie będzie wielkiej jakościowej zmiany w polityce gospodarczej rządu po zmianie premiera.
- Wicepremier Morawiecki był odpowiedzialny za gospodarkę już od 2 lat. Rok temu rząd mocno postawił na nogę ekonomiczną. Uznał, że zrealizował większość swoich programów społecznych i teraz będzie stawiał nacisk na przyspieszenie inwestycji, ściągnięcie podatków i zrównoważenie finansów publicznych. Nie wydaje mi się, żeby teraz coś się w tej polityce zmieniło – tłumaczyła Cieślak-Wróblewska.
Stwierdziła, że nie wiadomo, czy to inni członkowie rządu blokowali realizację Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. - Nawet jeżeli Morawieckie zostanie premierem, to czy zmieni się nastawienie pozostałych członków rządu do jego strategii? - pytała.
Gość przypomniała, że wicepremier Morawiecki był ministrem rozwoju i finansów. Miał pod sobą 2 kluczowe resorty w zakresie spraw gospodarczych. Miał duży wpływ na to, co dzieje się w zakresie infrastruktury. - Nie wiem, czy jako premier, któremu przybędą obowiązki, będzie jeszcze w stanie bardziej koordynować te gospodarcze resorty – oceniła.
Cieślak-Wróblewska zauważyła, że Morawiecki popiera wszystkie działania rządu, które czasami są wbrew gospodarce. - Tak było w przypadku podniesienia składek na ZUS. Nie sprzeciwił się też obniżeniu wieku emerytalnego – mówiła.
- Liberalna twarz Morawieckiego straciła swój wyraz przez ostatnie 2 lata – dodała.
Przyznała, że sukcesem Morawieckiego jest uszczelnienie systemu podatkowego. - Wpływy podatkowe do budżetu są bardzo wysokie. Nie są uzasadnione tylko poprawą koniunktury gospodarczej. Działania uszczelniające przynoszą efekty – oceniła.
Cieślak-Wróblewska podkreśliła, że stan budżetu państwa jest niezwykle dobry. - W październiku była jeszcze nadwyżka w budżecie. Do końca roku na pewno przekształci się w deficyt. Morawiecki sam chce żeby był deficyt i odciążyć przyszły rok. Nie zmienia to faktu, że stan finansów publicznych jest bardzo dobry – tłumaczyła.
- Oczywiście w finansach publicznych jest jeszcze wiele do zrobienia, ale w tym momencie nie jest źle – dodała.
Zaznaczyła, że patrząc na działania rządu, można odnieść wrażenie, że nikt o gorszych czasach nie myśli. - Zmiany w rządzie są wynikiem czysto politycznych kalkulacji – oceniła.
Ciekawe kto zostanie ministrem finansów. - Na pewno minister Morawiecki dobierze sobie zaufanych współpracowników, a ma do tego rękę. Już jako minister finansów i rozwoju pokazał się jako znakomity menadżer. Potrafi sobie dobierać tak skład zespołów, żeby wszystko szło według jego planu – mówiła gość.