Wczorajsza sesja na GPW przebiegała przez długi czas w spokojnej atmosferze. Co prawda dominował na rynku kolor czerwony, ale skala przeceny nie była zbyt duża. Zmieniło się to dopiero w ostatnim fragmencie notowań. Niedźwiedzie wyraźnie przycisnęły i w efekcie WIG20 zamknął notowania spadkiem prawie 1 proc. Czy to zwiastuje ciężki piątek, czy może jednak byki będą próbowały wyprowadzić jakąś kontrę?

Początek piątkowej można uznać za neutralny. WIG20 rozpoczął notowania od symbolicznej przeceny, co pokazuje, że dziś na GPW możliwy jest każdy scenariusz.

Na wczorajsze spadki na GPW wpływ miała słaba postawa inwestorów w Stanach Zjednoczonych. Od początku dnia wyprzedawali oni akcje. Na koniec sesji Dow Jones Industrial stracił 0,75 proc., zaś S&P 500 spadł 0,8 proc.

Kolor czerwony dominował również podczas azjatyckiej części notowań. Jednym z najsłabszych rynków był japoński Nikkei225, który stracił 0,8 proc.

Jakie atrakcje czekają dzisiaj na inwestorów? Wydaje się, że dopiero w drugiej części dnia kalendarz makroekonomiczny może odegrać większą rolę. Wszystko za sprawą danych z amerykańskiego rynku pracy. Na dziś zaplanowano m.in. odczyt dotyczący stopy bezrobocia, a także zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym.

Oczywiście warto także zwrócić uwagę na informacje z poszczególnych spółek. Altus TFI podał, że w ciągu miesiąca jego aktywa stopniały o ponad 5 mld zł. Z kolei firma Qumak poinformowała, że rozpoczyna przegląd opcji strategicznych, których celem ma być pozyskanie inwestora dla spółki.