Pułap kar zaproponowany w unijnej dyrektywie to 10 mln zł dla spółki i 2 mln zł dla osoby zasiadającej w jej władzach. Jest jednak możliwe, że w Polsce będą to znacząco wyższe kwoty. Dorota Snarska-Kuman, lider programu rozwoju rad nadzorczych w Deloitte, podkreśla, że pod wpływem głosów płynących z rynku w pierwszym projekcie nowelizacji ustawy wprawdzie obniżono wysokość sankcji o połowę, ale w czerwcu Ministerstwo Spraw Zagranicznych zgłosiło uwagi do projektu, postulując podniesienie kar do odpowiednio 40 mln zł oraz 8 mln zł.