Chmura obliczeniowa, analityka big data, open source, czyli otwarty dostęp do danych i oprogramowania, to technologie, które wywróciły dotychczasowy model biznesu do góry nogami. Dziś, dzięki dostępowi do internetu, każda, nawet najmniejsza firma, niezależnie od tego, w jakim miejscu na świecie się znajduje, może stać się przedsiębiorstwem globalnym. Przykładem są choćby Uber i Airbnb. Ta pierwsza firma nie ma ani jednej taksówki, mimo to jest największą korporacją taksówkową świata, której wartość szacuje się na ok. 60 mld dol. Z kolei istniejący ledwie osiem lat Airbnb nie ma ani jednego hotelu, ale jest potentatem w tej branży, a jego wycena rynkowa jest dwa razy większa niż sieci hotelowej Starwood. Czy polskie firmy będą w stanie zbudować równie innowacyjne modele biznesowe, jak wspomniane aplikacje do przewozu samochodem i wynajmu apartamentów? Nad przyszłością polskich innowacji zastanawiali się uczestnicy panelu „Nowa twarz biznesu", zorganizowanego przez Amerykańską Izbę Handlową (AmCham).

Trzeba zbudować ekosystem innowacji

Jak zapewnia Teresa Czerwińska, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego, rząd podjął konkretne działania, które mają stworzyć warunki do budowy przyjaznego ekosystemu dla innowacji. – Skierowaliśmy do Sejmu tzw. małą ustawę o innowacyjności, która pod obrady plenarne trafi w przyszłym tygodniu. Wprowadzi ona mnó- stwo ulg podatkowych dla tego typu przedsięwzięć, a także uproszczeń procedury rejestrowania patentów i tzw. uwłaszczania naukowców – podkreśla. Resort nauki zakończył ponadto prace nad białą księgą innowacji w Polsce. – Ma być ona dokumentem, na którym będziemy budować systemową zmianę – zapowiada wiceminister Czerwińska. Uczestnicy debaty nie mieli wątpliwości, że Polacy będą w stanie zbudować innowacyjne modele biznesowe. Ich zdaniem poprawić należy jednak system edukacji. – Ilekroć rozmawiam ze szwedzkimi partnerami biznesowymi i pytam ich, jak to jest możliwe, że Szwecja ma najwięcej tzw. jednorożców w Europie, czyli start-upów, których wycena przekracza 1 mld dol., zawsze pada ta sama odpowiedź: kluczowy jest system edukacji – mówi Bartosz Ciołkowski, dyrektor generalny MasterCard Europe. Według Rafała Batora, partnera funduszu Enterprise Investors, Polska świetnie sprawdza się jako oddział korporacji. – Wynika to choćby z tego, że mamy genialnych informatyków, którzy robią świetne rozwiązania. Jednak jeśli spojrzeć na krajowy ekosystem innowacji, to lądujemy już daleko z tyłu. Mankamentem jest choćby współpraca nauki z biznesem – zaznacza Rafał Bator. Jego zdaniem na tym etapie powinniśmy zapomnieć o tworzeniu w Polsce jednoroż- ców. – Musimy cofnąć się do poziomu budowy ekosystemu i zadbać o wszystkie jego elementy – dodaje Rafał Bator.

Podjąć ryzyko i ruszyć z zagraniczną ekspansją

Ale bariery dla innowacji leżą nie tylko w granicach naszego kraju. Jak przekonywali uczestnicy debaty, nadmierne regulacje, choćby na poziomie Unii Europejskiej, równie skutecznie mogą blokować innowacyjne biznesy.

– UE ma już w obszarze firm cyfrowych, działających w internecie, dosyć dobre regulacje, które zmierzają do celu w postaci jednorodnego rynku wewnętrznego. Problem leży na poziomie implementacji tych przepisów – przekonuje Mateusz Litewski, menedżer Ubera na Europę Centralną i Wschodnią. Jednak część barier dla innowacyjności leży po stronie samych przedsiębiorców. Tony Housh, prezes AmChamu, przekonuje, że w innowacyjną działalność wpisane jest ryzyko. – Trzeba się nauczyć je podejmować i nie zrażać porażkami. Właśnie dążenie do realizacji swoich wizji stało u podstaw amerykańskiego snu – przekonuje Housh. Druga bariera, którą polscy przedsiębiorcy muszą pokonać, to konieczność tworzenia biznesów od razu z myślą o zagranicznej ekspansji, a nie wyłącznie na ograniczony rynek krajowy. – U podstaw sukcesu amerykańskich start-upów leży właśnie skalowalność biznesu. Optymistyczne jest to, że to myślenie w Polsce zaczyna się pojawiać – zaznacza Bartosz Dobrzyński, członek zarządu Play.