Tak twierdzi Troy Gayeski, zarządzający funduszu hedgingowego SkyBridge Capital, dysponującego aktywami o wartości 7,5 miliarda dolarów.

- Będziemy trzymać się bitcoina i innych walut cyfrowych, gdyż tam jest większy potencjał do zwyżek- powiedział Gayeski Bloombergowi.

Podkreślił, że mimo większej zmienności da się z nich „wycisnąć więcej soku" niż ze złota.

Gayeski przekonuje, że wszystkie alternatywy dla tradycyjnej waluty, które dotknęła znacząca korekta, lepiej zniosą ewentualne ograniczenie zakupów aktywów przez amerykański bank centralny i okres wolniejszego wzrostu podaży pieniądza niż wtedy, kiedy wciąż drożały.

Wiodące banki z Wall Street nie mają jednolitego stanowiska w kwestii perspektyw złota i walut cyfrowych. Citigroup uważa, że złoto traci blask i przegrywa z kryptowalutami, natomiast Goldman Sachs stawia na ich współistnienie.

Z kolei Elon Musk, którego tweety wstrząsnęły kursem bitcoina w ubiegłym miesiącu zadeklarował wsparcie dla walut cyfrowych w konfrontacji z tradycyjnym pieniądzem.