[b]Rz: Według raportu firmy Deloitte Polacy wydadzą na święta Bożego Narodzenia znacznie więcej niż przeciętni Europejczycy. W wydatkach dorównują nam tylko Brytyjczycy i Ukraińcy. Dziwi to panią?[/b]
[b]Dominika Maison:[/b] Nie. To wynika ze znaczenia tych świąt i tradycji, w jakiej je obchodzimy.
W tym czasie Polacy zawsze dużo wydają i sytuacja finansowa nie ma tu dużego znaczenia. Świątecznych przyzwyczajeń Polaków nie zmieniły nawet pogłoski o kryzysie.
[b]Ale inni oszczędzają. Dlaczego?[/b]
Bo mają inne zachowania konsumenckie. W Polsce święta są czasem, kiedy się wydaje. Trzeba przecież kupić najlepsze prezenty. Na Zachodzie konsumenci inaczej podchodzą do świąt i nie mają tej wewnętrznej presji, żeby dużo kupić i wydać jak najwięcej. Dlatego, będąc do niedawna zagrożeni kryzysem, są bardziej skłonni, by się ograniczać.
[b]Jak zmienili się polscy klienci przez ostatnie 20 lat? Zaczęliśmy kupować prezenty droższe, bardziej luksusowe?[/b]
Mam wrażenie, że dawniej byliśmy bardziej pomysłowi, niesztampowi. Gdy na półkach brakowało produktów, potrafiliśmy ręcznie wykonać jakiś drobiazg. Sama pamiętam, jak moja babcia szukała dla nas prezentu pół roku wcześniej. Dziś ten zwyczaj zanika. Bardziej zbliżyliśmy się do zachodnich społeczeństw. Kupujemy albo coś drogiego, starając się tłumić w sobie poczucie winy, że mało czasu poświęcamy rodzinie, albo idziemy na łatwiznę i wrzucamy do koszyka zestaw kosmetyków z hipermarketu.
[b]Ulegamy reklamom?[/b]
Ulegamy podpowiedziom ze strony centrów handlowych. Nasze zachowania konsumenckie stają się coraz bardziej masowe i niech nas nie dziwi, że pod wieloma choinkami znajdziemy takie same prezenty.
[i] —rozmawiała
Monika Gębala[/i]