Produkt krajowy brutto Stanów Zjednoczonych wzrósł w ujęciu zannualizowanym o 2 procent w minionym kwartale. Ekonomiści spodziewali się tego wzrostu na poziomie 1,8 proc. W II kwartale wyniósł on 1,3 proc.
Ożywienie budownictwa mieszkaniowego poprawiło sytuację finansową Amerykanów, co zapowiada utrzymanie większego popytu na drogie towary, takie jak samochody. We wrześniu roczna stopa ich sprzedaży wyniosła 14,9 mln, najwięcej od marca 2008 r.
Wydatki konsumpcyjne, które wytwarzają największą część amerykańskiego PKB, wzrosły w III kwartale o 2 proc., w porównaniu z 1,5 proc. w poprzednich trzech miesiącach.
Najbardziej od trzech lat, o 3,7 proc., wzrosły wydatki rządu federalnego, przy czym wydatki zbrojeniowe o 9,6 proc., najbardziej od II kwartału 2010 r. Budownictwo mieszkaniowe odnotowało wzrost o 14,4 proc., po 8,5 proc. w II kwartale.
Segmenty, których sytuacja budzi obawy to przemysł i inwestycje spółek.
Te dane o amerykańskim PKB prawdopodobnie nie odegrają większej roli w wyborach prezydenckich, bo Barack Obama będzie nimi uzasadniał właściwy kierunek rozwoju gospodarki, a Mitt Romney wykorzysta je do potwierdzenia tezy, że rozwój jest zbyt wolny. JB