- Handel rublem porównałbym do teksańskiego rodeo, ponieważ spekulanci mają w nim duży udział - twierdzi Aleksiej Mamontow. Kontaktami terminowymi na rubla zaczął handlować w kwietniu 2015 roku traktując to jako dodatkowe zajęcie obok dyrektorskiej funkcji w domu maklerskim Finam Investment.

Korzysta z analizy technicznej, a szczególnie z fal Elliotta. Od kwietnia 2015, jak ujawnił na stronie internetowej Finam Investment, zarobił ponad 700 proc. . Zawirowania na rynku walutowym nasilają się, kiedy pojawiają się duzi spekulanci. Wtedy, jak zauważa, rosną nie tylko obroty , ale także zmienność. Wówczas trader taki jak on może stracić wszystko."

W 400-tysiecznym Iwanowie, gdzie mieszka Mamontow średnia miesięczna płaca wynosi równowartość 259 rubli, 37 proc. poniżej ogólnokrajowej średniej . Grę na rynku walutowym podjął angażując oszczędności w wysokości tysiąca dolarów.

Od kiedy w listopadzie 2014 roku rubel został uwolniony rosyjska waluta stała się jedną z najbardziej zmiennych na świecie tuż po argentyńskim peso. Na to wpływała też wyprzedaż na rynku ropy naftowej będącej najważniejszym towarem eksportowym Rosji a także niespodziewana dewaluacja chińskiego juana w sierpniu 2015 roku.

Elwira Nabiulina, szefowa Banku Rosji zrezygnowała z wyjazdu do Davos, kiedy 21 stycznia 2016 rubel spadł rekordowo niskiego poziomu wobec amerykańskiego dolara. Chaos na rynku walutowym powiększa zagrożenie inflacyjne, co komplikuje realizację obietnicy banku centralnego stymulowania koniunktury gospodarczej poprzez luźną politykę pieniężną. 29 stycznia Bank Rosji musiał się z tej obietnicy wycofać.

11 lutego 2016 r. Nabiulina wyraziła zaniepokojenie podwyższoną zmiennością notowań rubla, a następnego dnia Aleksander Bastrykin, kierujący Komitetem Śledczym odpowiedzialnością za deprecjację rubla obarczył spekulantów wykorzystujących poufne informacje.

Siergiej Głaziew, ekonomiczny doradca Władimira Putina, w wywiadzie dla Gazeta.ru powiedział, że od 2014 roku spekulanci manipulujący kursem rubla zarobili 50 miliardów dolarów. Sam Putin podczas poprzedniego kryzysu walutowego w grudniu 2014 groził spekulantom surowymi konsekwencjami.

Trudno jednak obwiniać spekulantów za warunki w których działają. W 2015 roku PKB Rosji zmniejszył się o 3,7 proc. i był to pierwszy jego spadek od 2009 roku. W tym roku sytuacja nadal może się pogarszać.

- Teraz ludzie próbują dodatkowo zarobić na wszystkim a handel walutami jest najprostszym sposobem - wskazuje Oleg Popow, zarządzający w April Capital podkreślając, że uwolnienie kursu rubla było równoznaczne za zaproszeniem do gry spekulantów".

Autopromocja
CYFROWA.RP.PL

Jak cyfrowa rewolucja wpływa na biznes i życie codzienne

CZYTAJ WIĘCEJ

Jego zdaniem prawie każdy może wejść na ten rynek bez konieczności zaangażowania względnie dużych pieniędzy.

W styczniu obroty na moskiewskim rynku walutowym wobec tego samego miesiąca przed rokiem zwiększyły się o 95 proc.do 1,5 biliona rubli dziennie (18,8 miliarda dolarów).