Jednym z największych problemów, z jakimi zmaga się obecnie polska gospodarka, jest niż demograficzny. Jak podaje GUS, do 2050 r. liczba ludności spadnie o ok. 4,5 mln osób.

- Oznacza to, że udział osób w społeczeństwie, którzy będą w wieku poprodukcyjnym, wzrośnie do tego czasu dwukrotnie – mówi Grzegorz Chłopek.

Jak dodaje, rząd powinien wziąć to pod uwagę podejmując decyzje o obniżenia wieku emerytalnego, ponieważ taka polityka przy warunkach niżu demograficznego spowoduje znaczne obniżenie emerytur i duże obciążenia dla budżetu państwa.

Potrzebujemy oszczędności z dwóch powód: ze względu na tsunami demograficzne oraz by się dalej rozwijać – podkreśla Chłopek.

- Mamy bardzo niskie oszczędności, zaledwie kilka procent PKB, jeśli chodzi o to, co jest zainwestowane na rynkach kapitałowych. W Holandii to ponad 100 procent PKB – zaznacza.

Chłopek wypowiedział się również o najnowszym planie zreformowania systemu emerytalnego, który został zaprezentowany przez wicepremiera Morawieckiego. Uwzględnia on m. in. likwidację OFE i przekazanie środków do sektora prywatnego.

Trzeba odbudować zaufanie w społeczeństwie i zwiększyć oszczędności

- Największym problemem tego planu jest odbudowa zaufania do Polaków, którzy chcieliby oszczędzać – podkreśla.

- W żadnym kraju, który jest najwyżej oceniony, jeżeli chodzi o zabezpieczenie emerytalne, nie udało się tego zrobić bez wsparcia pracodawców – dodaje i powołuje się znów na przykład Holandii, w której pracodawcy oferują łącznie ponad 400 różnych programów emerytalnych dla wybranych branży.

Chłopek wspomniał również, jak dokonuje się obecnie podziału inwestycji w OFE. – Wszystkie Otwarte Fundusze Emerytalne mają obecnie ok. 3 środków zainwestowanych w akcje na rynku polskim. Reszta jest zainwestowana mniej więcej po równo w inwestycje zagraniczne, obligacje korporacyjne i depozyty – mówi.