Dzięki zastosowaniu nowych technologii branie kredytu gotówkowego w 100% przez internet jest już nie tylko możliwe, ale i coraz popularniejsze. Na czym polega zupełnie nowe podejście do udzielania kredytów gotówkowych? Przede wszystkim nie wymaga ono jakiegokolwiek wysiłku ze strony kredytobiorcy związanego z poszukiwaniem i porównywaniem parametrów ofert różnych banków. Eliminuje także konieczność wychodzenia z domu – nawet w celu potwierdzenia swojej tożsamości w banku.
Cyfryzacja procesu kredytowego
Taki rodzaj usługi oferuje pierwszy na polskim rynku sklep z kredytami FinAi.pl, który gromadzi na swojej platformie oferty kilku banków, o które można wnioskować za pomocą jednego prostego formularza.
Kredytobiorca, który decyduje się skorzystać z nowego sposobu ubiegania się o kredyt gotówkowy online, przechodzi przez kilka etapów:
- zakłada konto na platformie,
- wybiera kwotę kredytu do 50 000 zł,
- podaje swoje dane niezbędne do oceny wiarygodności i zdolności kredytowej, wspomagany przez mechanizmy automatycznego wypełniania wniosku,
- robi zdjęcie twarzy i dowodu osobistego, żeby potwierdzić swoją tożsamość,
- dostaje od FinAi podpowiedź dotyczącą swojej zdolności kredytowej i tego, co może zrobić, aby ją poprawić,
- otrzymuje odpowiedź od kilku banków – są to gotowe oferty dostosowane do zdolności kredytowej,
- sortuje oferty według kryteriów, które najbardziej go interesują, i dzięki temu wybiera najlepszą dla siebie,
- podpisuje umowę SMS-em,
- gotówka spływa na jego konto.
Zmodernizowane podejście do kredytów udzielanych online
Taki w pełni cyfrowy proces kredytowy przekształca podejście klienta do brania kredytu – teraz przypomina ono bardziej wybór oferty finansowej w sklepie internetowym. Bez presji czasowej, zależności od fizycznego wsparcia pracownika banku, za to z przestrzenią na wybór jak najbardziej dostosowanej do własnych możliwości i sytuacji ekonomicznej oferty. W ten sposób klienci mają w zasięgu ręki kredyty do kilkudziesięciu tysięcy złotych dostępne tak, jak dotychczas były dostępne jedynie chwilówki – ale przy wykorzystaniu bardziej zaawansowanych technologii. Konsument pomija na swojej ścieżce do kredytu zmagania związane z porównywaniem przykładów reprezentacyjnych kredytów, które są prezentowane na stronach banków, a przecież nijak mają się do rzeczywistej oceny zdolności kredytowej klienta.