Idea jest prosta – fundusz inwestycyjny zbiera pieniądze od zewnętrznych inwestorów (np. banków), po czym angażuje je w realizację infrastrukturalnych przedsięwzięć miast czy gmin. Samorząd korzysta, bo taka forma finansowania nie zwiększa jego długu.
Pierwszą umowę SovereignFund FIZ (wraz z Deutsche Bank PBC) już podpisał. W Zabrzu będzie finansował remont Stadionu im. Ernesta Pohla. Wartość inwestycji to ok.
200 mln zł, a wkład funduszu – 162 mln zł. W praktyce wygląda to tak, że fundusz podnosi kapitał miejskiej spółki zarządzającej projektem, a ta płaci wykonawcom. Miasto, odkupując udziały w spółce, zwróci nakłady funduszowi, ale w transzach rozłożonych na kilka lat.
162 mln zł zainwestuje w budowę stadionu w Zabrzu SovereignFund FIZ
SovereignFund FIZ będzie zdobywał fundusze poprzez emisję certyfikatów inwestycyjnych. Oferta skierowana jest przede wszystkim do inwestorów instytucjonalnych (w tym banków).
Dla samorządów koszty takiej formy finansowania inwestycji są podobne jak w przypadku kredytów czy emisji obligacji. Ale o ile kredyty, obligacje czy niektóre typy umów o partnerstwie publiczno-prywatnym zwiększają poziom zadłużenia miast i gmin, o tyle wykupywanie udziałów w miejskiej spółce – już nie (jeżeli nie jest finansowane z kredytu).
– Prowadzimy rozmowy z 20 – 30 samorządami na temat współpracy – mówi „Rz" Jacek Maciejewicz, prezes SovereignFund TFI. – To bardzo ciekawe projekty, realizowane także przez mniejsze gminy.