Obecnie fundusze mają 75,2 procent EM&F, z czego około 14 procent kupiły w wyniku wezwania. Już wcześniej przed wspólnym z Pentą wezwaniem Eastbrige miał około 60 procent właściciela sieci Empików.
- Eastbridge i Penta posiadają 74,58 procent kapitału, które wraz z dodatkowymi głosami wynikającymi z udzielonych Penta pełnomocnictw przez podmioty trzecie, dają im łącznie 75,2 procent głosów - głosi komunikat prasowy EM&F.
- Eastbridge nadal będzie sprawował kontrolę operacyjną nad spółką, natomiast wszystkie strategiczne decyzje partnerzy podejmować będą wspólnie - napisano w komunikacie.
Formalnie Eastbridge będzie miał 41,07 procent akcji EM&F, a Penta wraz z podmiotami zależnymi - 33,52 procent, jednak Eastbridge przekazał Pencie część praw z głosów, w efekcie obydwie spółki będą miały równy udział w głosach na walnym EM&F.
W połowie marca czeski fundusz Penta Investments, działając w porozumieniu z Eastbridge, wtedy 60-procentowym akcjonariuszem sieci handlowej ogłosiły wezwanie na wszyskie akcje EM&F.
Chciały skupić w wezwaniu minimum 80 procent akcji, a spółkę wycofać z giełdy. Cenę w wezwaniu dwukrotnie podnosiły i zdecydowały się nabyć akcje mimo nieprzekroczenia progu 80 procent.
Obecnie firmy sygnalizują, że może ona pozostać na giełdzie.
- Eastbridge i Penta są gotowe kierować EM&F jako spółką publiczną, jednak nadal uważają, że formuła spółki prywatnej ułatwiłaby prowadzenie intensywnej restrukturyzacji - głosi komunikat prasowy.
- Kwestie ewentualnego wycofania EM&F z obrotu giełdowego będą w przyszłości uzgadniane w porozumieniu z akcjonariuszami mniejszościowymi - dodał.
Na wezwanie nie odpowiedział ING Otwarty Fundusz Emerytalny, który posiada teraz 14,4 procent akcji wycenianej na ponad jeden miliard złotych spółki.