W wywiadzie udzielonym ateńskiej gazecie niedzielnej "RealNews" premier Cipras powiedział, że po zawarciu rychłego porozumienia z wierzycielami Grecji uda się powrócić na międzynarodowe rynki finansowe już w przyszłym roku. Znów będzie mógł zaciągać pożyczki i nie będzie skazany na pakiety pomocowe.
Premier Grecji uważa, że jego kraj wyjdzie z kryzysu gospodarczo-finansowego "chyba trochę wcześniej", niż wcześniej zakładano.
Minister finansów jest jeszcze większym optymistą. Efklidis Tsakalotos powiedział greckim mediom, że powrót Grecji na międzynarodowe rynki finansowe jest możliwy już pod koniec tego roku.
Z kolei wicepremier Janis Dragasakis powiedział ateńskiej gazecie "Naftemporiki", że zakłada, iż po zawarciu porozumienia z wierzycielami do Aten "napłyną" od 9 do 12 mld euro pomocy. Większość z tych pieniędzy zostanie przeznaczona na ożywienie greckiej gospodarki - zapewnił Dragasakis.
Niemiecka agencja prasowa DPA pisze, że pod koniec przyszłego tygodnia grecki rząd przedstawi w parlamencie trzecią cześć pakietu oszczędnościowego. Premier liczy, że uda się go przeprowadzić przez parlament bez problemów, mimo iż trzeci pakiet zawiera m.in. podniesienie podatków pośrednich tak by do budżetu wpłynęło dodatkowe 1,8 mld euro.
Dodatkowo parlament ma wprowadzić tzw. automatyczny hamulec na wypadek przekroczenia przez rząd deficytu budżetowego. Gdyby cele budżetowe nie zostały dotrzymane to automatycznie wprowadzone zostaną cięcia w rentach, płacach i emeryturach oraz cięcia w wydatkach na administrację publiczną. Szczegóły "hamulca" są wciąż negocjowane z wierzycielami. Wiceprzewodniczący KE Valdis Dombrovskis potwierdził, że porozumienie jest "blisko", ale nic nie zostało jeszcze przesądzone.
W zeszłym tygodniu parlament w Atenach przegłosował cięcia emerytur i podniesienie podatku dochodowego. Do budżetu ma trafić 3,6 mld euro.
Następna runda negocjacji z wierzycielami odbędzie się 24 maja.