Jeśli chcemy partycypować w zyskach giełdowych firm, musimy wykazać się czujnością i pilnować terminów nabycia praw do dywidendy.
W trudnych dla inwestorów czasach spółki dzielące się zyskiem są bardzo pożądane. Systematycznie wypłacana dywidenda podnosi bowiem atrakcyjność inwestycji w akcje. Tak jest na wszystkich dobrze rozwiniętych rynkach. W Polsce, niestety, liczba firm dzielących się zyskiem z akcjonariuszami nie rośnie, choć na parkiecie przybywa nowych spółek. Do tej pory chęć wypłaty dywidendy z zysku za 2007 r. wyraziło około 60 firm. Dywidendę za 2006 r. wypłaciło ponad 80 emitentów.
Z dotychczasowych danych wynika, że w tym roku spółki przeznaczą dla akcjonariuszy około 10,6 mld zł. Ta kwota może się jeszcze zmienić. Na przykład KGHM uzależnia kwotę dywidendy od tego, czy powiodą się jego plany inwestycyjne. Jeśli nie kupi akcji Polkomtelu, wtedy dywidenda na akcję wzrośnie z proponowanych obecnie 5,5 zł do 9 zł. Łączna kwota zwiększy się o 700 mln zł.
Dziewięć firm już wypłaciło dywidendy albo minął dzień ustalenia prawa do niej. Są to m.in. banki: Pekao, Millennium i BZ WBK. Łącznie przekazały one akcjonariuszom ponad 3,5 mld zł.
Jeśli chcemy wziąć dywidendę z firm: Talex i TP SA, musimy się spieszyć. By nabyć prawo do dywidendy z pierwszej spółki, musimy kupić jej papiery jeszcze dziś. Dzień ustalenia prawa do dywidendy przypada bowiem 20 maja, a musimy pamiętać o systemie rozliczania transakcji giełdowych (D + trzy dni robocze, czyli operacja przeprowadzona dziś zostanie rozliczona po trzech dniach roboczych i dopiero wtedy akcje znajdą się na naszym rachunku maklerskim). Talex wypłaci 1 zł na akcję, co przy obecnym kursie oznacza stopę dywidendy (stosunek dywidendy ogółem do wartości rynkowej akcji) w wysokości 5,8 proc.