Reklama

Inwestycje w teatr: Daleko nam do Broadwayu

„Upiór w operze” zarobił w USA już ponad 3,2 mld dolarów. Dla porównania: najbardziej dochodowy film, „Titanic” Jamesa Camerona, przyniósł 1,2 mld dolarów

Publikacja: 05.11.2009 00:30

Spektakl "Upiór w operze"

Spektakl "Upiór w operze"

Foto: Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik

W sezonie 2007 – 2008 na przedstawienia wystawiane na nowojorskim Broadwayu sprzedano bilety za 937 mln dolarów. Wielkim sukcesem jesienią ubiegłego roku był spektakl „A Steady Rain” z Danielem Craigiem. Przez tydzień zarobił 1,17 mln dolarów i pobił w ten sposób wcześniejszy rekord należący do widowiska „700 Sundays” (1,06 mln dolarów).

Na Broadwayu bilety na wielkie przeboje: „The Lion King”, „Mamma mia”, kosztują trochę ponad 60 dolarów. I to pozwala tamtejszym teatrom dobrze funkcjonować. W Polsce cena biletów powinna wynosić 100 – 150 zł, aby zapewnić samodzielność ekonomiczną większości teatrów. Jest jednak znacznie niższa, dlatego teatry muszą być dotowane. Bilety w Teatrze Kamienica kosztują 50 zł. To ledwo wystarcza na wiązanie końca z końcem.

Nawet więc sceny, na których grane są komedie i farsy, są deficytowe. Oprócz niskich cen biletów przyczyną jest wielkość sal. Spektakle komercyjne w Londynie i Nowym Jorku wystawiane są w teatrach na co najmniej tysiąc miejsc. W Polsce tylko parę scen dramatycznych może się pochwalić widownią na więcej niż 500 osób.

Ciekawą opcją dla prywatnych inwestorów mogą być stosunkowo tanie spektakle, grane najwyżej przez trzech – czterech aktorów. Przez trzy lata są w stanie zarobić ponad 200 tys. zł, a w przypadku hitów – nawet 500 tys. zł. Wyłożyć na nie trzeba zwykle około 60 tys. zł plus koszty tantiem wynoszące do 10 proc. wpływów z biletów.

[ramka][srodtytul]Jeśli teatr, to tylko w centrum[/srodtytul]

Reklama
Reklama

[b]Rz: W Polsce inwestycja w produkcje teatralne to ciągle coś niezwykłego.[/b]

Emilian Kamiński: A szkoda, na świecie, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, jest to uważane za coś normalnego. Oczywiście, zawsze istnieje możliwość klapy. Żeby wyeliminować takie zagrożenie, trzeba zacząć od poważnej analizy tekstu sztuki. Bardzo ważny jest też biznesplan uwzględniający wszystkie nakłady oraz racjonalną ocenę ryzyka.

[b][link=http://www.rp.pl/artykul/387450.html] Rozmowa z Emilianem Kamińskim, założycielem Teatru Kamienica w Warszawie[/link][/b][/ramka]

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama