Kłopoty finansowe często idą w parze z niewielką wiedzą ekonomiczną. Mniej zorientowani klienci gotowi są sięgać po oferty, które wyglądają atrakcyjnie tylko na pierwszy rzut oka, a po bliższym zbadaniu okazują się przynajmniej kłopotliwe.
Z kredytów i pożyczek można korzystać, ale należy to robić z głową. Podpowiadamy, co powinno wzbudzić czujność.
Prywatne pożyczki
Pożyczając pieniądze od członka rodziny lub bliskiego znajomego raczej nie narażamy się na kłopoty. Natomiast korzystanie z pożyczek oferowanych przez przypadkowe osoby lub nieznane firmy, na przykład reklamujące się na słupie ogłoszeniowym, może mieć nieoczekiwane konsekwencje. Lepiej ich unikać, bo nigdy nie wiadomo, czy taka firma będzie dochodziła swoich należności w sposób zgodny z prawem.
225 zapisów
dotyczących niedozwolonych klauzul w umowach z bankami znajduje się na stronach UOKiK
Ostrzeżenia KNF
Weryfikując firmę, która proponuje pożyczkę, warto zajrzeć na stronę internetową Komisji Nadzoru Finansowego. Tam, w części poświęconej ostrzeżeniom publicznym, umieszczony jest wykaz podmiotów z branży finansowej prowadzących działalność w Polsce bez wymaganych prawem zezwoleń lub w inny sposób naruszających przepisy.
Na tej samej podstronie znajduje się wykaz firm, przed którymi ostrzegają zagraniczne organy nadzoru i organizacje międzynarodowe. Firmy umieszczone na tych listach zdecydowanie warto omijać.
Zbyt łatwy dostęp
Pamiętajmy, jeżeli klient jest nieznany i nie został dokładnie prześwietlony, instytucja oferująca finansowanie ponosi duże ryzyko. Musi to sobie zrekompensować wyższą ceną kredytu.
Dlatego do ofert dostępnych niemal dla każdego należy podchodzić bardzo ostrożnie. Szczególnie starannie trzeba sprawdzać ich koszt.
Dotyczy to zwłaszcza firm kierujących swoją ofertę do osób ze złą historią kredytową w BIK. Taka pożyczka niemal na pewno będzie bardzo droga. Bank, który żąda zabezpieczenia i starannie weryfikuje zdolność kredytową przyszłego klienta, pożyczy pieniądze zdecydowanie taniej.
Ukryte koszty
Nominalne oprocentowanie w zasadzie niewiele mówi o tym, jak dużo trzeba zapłacić za kredyt. Dzieje się tak, ponieważ banki oprócz odsetek pobierają też prowizje za udzielenie pożyczki, składki za obowiązkowe ubezpieczenie na życie itp. Można się również spotkać z nietypowymi rozwiązaniami, takimi jak płacenie odsetek z góry.
Każdy z tych zabiegów podwyższa realny koszt kredytu. Dlatego przy porównywaniu ofert należy brać pod uwagę rzeczywistą roczną stopę oprocentowania (RRSO). Nie jest to idealny wskaźnik, ale znacznie lepiej pokazuje, ile naprawdę trzeba zapłacić za pożyczenie pieniędzy.
Nie należy się jednak sugerować wartością RRSO podaną na ulotce reklamującej kredyt. Należy poprosić, aby bank wyliczył rzeczywiste oprocentowanie konkretnego kredytu, którym jesteśmy zainteresowani. Wiele zależy bowiem od warunków zaproponowanych danemu klientowi: wielkości prowizji, okresu spłaty, ubezpieczenia itp.
Niedozwolone klauzule
Przed podpisaniem umowy kredytowej należy starannie ją przeczytać, najlepiej w domu, na spokojnie. Dopiero wtedy można zdecydować, czy oferta jest odpowiednia.
Warto też sprawdzić, czy w dokumencie nie znalazły się zapisy, których stosowanie jest niedozwolone. Z wykazem takich klauzul można zapoznać się na stronie internetowej Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (Rejestr Klauzul Niedozwolonych). Można go ściągnąć ze strony w całości lub przeszukiwać na przykład według kryterium branży, w jakiej działa firma. W rejestrze znajduje się m.in. 85 zapisów dotyczących usług finansowych i 225 na temat usług bankowych.
To ostatni odcinek naszego cyklu. Publikowaliśmy go od 4 sierpnia do 22 września oraz od 3 listopada do dziś