Vance mówiąc o Ukrainie określił ją mianem „partnera Stanów Zjednoczonych”. Zaznaczył jednak, że USA i Ukrainy nie łączy formalny sojusz.

J.D. Vance: Nie sądzę, aby Ukraina powinna być w NATO. Powinni przestać atakować rosyjskie rafinerie

- Nie są w NATO. Nie sądzę, żeby powinni być w NATO. Uważam ich za bardzo wartościowy kraj, godny podziwu kraj, w którym mieszka wielu wspaniałych ludzi. Będziemy współpracować - mówił amerykański wiceprezydent. 

Czytaj więcej

Sondaż Reuters/Ipsos: Poparcie dla Donalda Trumpa jest rekordowo niskie

Vance zapowiedział, że Waszyngton i Kijów będą nadal prowadzić rozmowy na temat kwestii, w których obie strony mają „przeciwne stanowiska”. 

Jednocześnie amerykański wiceprezydent stwierdził, że Ukraina powinna zaprzestać ataków na rosyjską infrastrukturę paliwowo-energetyczną. Ataki na rafinerie w Rosji amerykański wiceprezydent wskazał jako jeden z tematów, w których Kijów i Waszyngton mają „różne interesy”.

- Czy uważam, że oni (Ukraina – red.) powinni bombardować rosyjskie zakłady produkujące olej napędowy, co podwyższa koszty energii dla Amerykanów? Nie – oświadczył. 

- Sądzę, że powinni przestać bombardować Rosjan – dodał Vance.

J.D. Vance liczy na poparcie Donalda Trumpa w przypadku swojego startu w wyborach prezydenckich

W rozmowie poruszony został również ewentualny start wiceprezydenta USA w wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych w 2028 roku. - Sądzę, że gdybym wystartował, prezydent (Trump) by mnie poparł - powiedział Vance, który jest, obok sekretarza stanu USA Marco Rubio, najczęściej wymieniany jako potencjalny kandydat Partii Republikańskiej w kolejnych wyborach prezydenckich. 

Czytaj więcej

Wybory w Izraelu za osiem dni. Benny Gantz rezygnuje ze startu

Na pytanie czy Trump poparłby go natychmiast po ogłoszeniu przez Vance'a startu w wyborach, wiceprezydent USA odparł, że tak uważa, ale dodał, że nie wie tego na pewno, ponieważ nie rozmawiał na ten temat z obecnym prezydentem. 

- Ale w moim odczuciu, gdybym wystartował, prezydent by mnie poparł. Ale też nigdy o tym z nim nie rozmawiałem – podsumował. 

Sam Vance w trakcie rozmowy nie chciał wyrazić poparcia dla premiera Izraela Beniamina Netanjahu, którego w przyszłym tygodniu czekają wybory parlamentarne. Wiceprezydent USA podkreślił, że on koncentruje się na wspieraniu kandydatów w wyborach połówkowych w USA, które odbędą się 3 listopada. 

Jednocześnie wiceprezydent USA zaznaczył, że to, iż nie chce poprzeć Netanjahu nie oznacza, że odradza głosowanie na niego. - Nie angażuję się w wybory w Izraelu – uciął temat. 

Tym samym Vance zajął w kwestii wyborów w Izraelu inne stanowisko niż Donald Trump, który 18 października we wpisie w serwisie Truth Social chwalił Netanjahu jako „wielkiego wojownika”. CNBC przypomina, że w czerwcu Vance mówiąc o Izraelu stwierdził, że kraj ten nie ma już prawie żadnych przyjaciół na świecie i dlatego powinien uważać, żeby nie zrazić do siebie Stanów Zjednoczonych.