Z informacji przekazywanych przez agencję Reutera wynika, że w rozmowach z Witkoffem w Norwegii mają brać udział przedstawiciele grupy E4 (według Reutera chodzi o Wielką Brytanię, Francję, Niemcy i Polskę - ta ostatnia jest wymieniona przez agencję zamiast Włoch, które dotychczas były wskazywane jako czwarte państwo składające się na europejską „wielką czwórkę”). a także przedstawiciele UE i NATO. W rozmowach ma uczestniczyć również premier Norwegii Jonas Gahr Støre.

Czytaj więcej

Trump uderza w Zełenskiego. „Czas, by ktoś inny negocjował w imieniu Ukrainy”

Dwa źródła Reutera twierdzą, że w negocjacjach w Norwegii weźmie udział również prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Z kolei zięć Donalda Trumpa, Jared Kushner, z powodu choroby ma wziąć udział w negocjacjach zdalnie. 

Steve Witkoff podczas wizyty w Europie ma odwiedzić również Moskwę

Witkoff, jak podaje Reuters, w czasie wizyty w Europie ma również udać się do Moskwy i spotkać z Władimirem Putinem. Rozmowy z Rosjanami mają dotyczyć zarówno wojny, którą Rosja prowadzi z Ukrainą, jak i uwolnienia obywatela USA Stephena Hubbarda, który został osadzony w rosyjskim więzieniu w 2022 roku – podał Reuters.

Doniesienia Reutera potwierdzają wcześniejszą wypowiedź Zełenskiego, który 19 października mówił, że ukraińscy i amerykańscy negocjatorzy mogą w najbliższych dniach spotkać się w Norwegii. Biały Dom jak dotąd nie komentuje tych doniesień. 

Czytaj więcej

Czy szykuje się nowa Jałta? Trump chce się pozbyć Zełenskiego, a „Putin uważa, że wygra wojnę”

Relacje USA z Ukrainą pozostają napięte. Donald Trump zarzuca Wołodymyrowi Zełenskiemu, że ten nie chce zakończyć wojny

Do ostatniego spotkania ukraińskiej delegacji z amerykańskimi negocjatorami doszło 9 października w Miami. W kolejnych tygodniach relacje między USA i Ukrainą stały się napięte ze względu na krytyczne wypowiedzi Trumpa pod adresem Zełenskiego. Trump zasugerował, że na Ukrainie powinny odbyć się wybory prezydenckie, zarzucił Zełenskiemu, że ten jest przeszkodą na drodze do zawarcia porozumienia kończącego wojnę, a nawet stwierdził publicznie, że prezydent Ukrainy nie chce zakończenia konfliktu. Trump oskarżył też Ukrainę o to, że ta doprowadza do wzrostu cen oleju napędowego na światowych rynkach atakując rosyjskie rafinerie.

Jednocześnie Trump zawarł z Putinem porozumienie, zgodnie z którym zawiesił sankcje na eksport diesla z Rosji, dzięki czemu na światowy rynek ma trafić nawet niemal 5 mln ton rosyjskiego paliwa. Trump mówił też, że z Putinem negocjuje mu się łatwiej niż z Zełenskim. 

Media podają, że Trump chciałby doprowadzić do szczytu z udziałem Putina i prezydenta Chin Xi Jinpinga, który miałby dotyczyć m.in. Ukrainy. 

Według „Washington Post” administracja USA nadal nie zatwierdziła przekazania Ukrainie pocisków przechwytujących do zestawów Patriot, które są gotowi przekazać Kijowowi europejscy sojusznicy.