Z kolei prof. Andrzej Piasecki zwraca uwagę, że proces ten może negatywnie wpłynąć na gospodarkę Niemiec, największego partnera handlowego Polski.
Prof. Stanisław Mazur z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie (UEK) zwrócił uwagę, że opinie nt. konsekwencji Brexitu są podzielone. Z jednego strony proces może mieć pozytywny skutek dla Polski, ponieważ powrócą do niej polscy imigranci. „Gdyby rzesze polskich imigrantów wracały do kraju, kiedy kurczą się zasoby rynku pracy, to byłby szalenie silny impuls rozwojowy dla polskiej gospodarki" - powiedział ekspert z UEK i zaznaczył, że Polacy wracający do Polski z Wysp są przedsiębiorczy, zdeterminowani i znają nowoczesne sposoby pracy. Możliwe również - zdaniem ekonomisty - że w wyniku Brexitu część kapitału brytyjskiego byłaby skłonna lokować się w Polsce.
Ekspert podkreślił też, że wyjście Wielkiej Brytanii z UE może poważanie zagrażać polskiej gospodarce. „Brexit być może będzie wzmacniał procesy dezintegracyjne w Unii Europejskiej, co w moim odczuciu może nieść poważne zagrożenie dla polskiej gospodarki" - ocenił.
Z kolei prof. Andrzej Piasecki, politolog z Uniwersytetu Pedagogicznego (UP) w Krakowie, zauważył, że w wyniku Brexitu regres może spotkać największego partnera handlowego Polski, czyli Niemcy. Wpłynie to także na Polskę.
„Obliczono, że kilka procent obrotu jaki Niemcy mają, jeśli chodzi o gospodarkę międzynarodową, to będzie regres i to w jakimś stopniu będzie dotyczyło Polski, której Niemcy są największym partnerem handlowym. Skoro u Niemców będzie spadek, to u nas wzrostu nie będzie" - powiedział Piasecki.