Obecny na uroczystości podpisania umowy premier Mateusz Morawiecki powiedział, że "zakup śmigłowców AW101 to bardzo ważna chwila dla Polski", ponieważ śmigłowce wzmocnią znacząco nasze siły zbrojne i będą "bardzo ważnym elementem naszej architektury bezpieczeństwa".
Na początku kwietnia tego roku MON podpisał wartą prawie 400 mln zł umowę offsetową, która była warunkiem zawarcia umowy głównej o dostawie maszyn. Śmigłowce mają być zdolne do zwalczania okrętów podwodnych i operacji poszukiwawczo-ratowniczych w warunkach bojowych (CSAR).
Brytyjsko-włoska konstrukcja była jedyną oferowaną w przetargu po wycofaniu się konkurencji z Airbus Helicopters.
Wartość umowy na dostawę czterech śmigłowców AW101 dla Marynarki Wojennej – wraz z pakietem logistycznym, szkoleniowym i sprzętem medycznym – to 1,65 mld zł; śmigłowce mają być dostarczone do końca 2022 r. – poinformowała Kancelaria Premiera.
Offset sprowadzi się do zorganizowania bieżącej obsługi maszyn w lotniczych zakładach w Łodzi. Producent zachwala, że maszyny AW101 budowane w brytyjskich zakładach w Yeovil zostały wprost stworzone do zadań, które przydzieli im polska Marynarka Wojenna. To tropienie podwodnych intruzów, czyli zwalczanie okrętów podwodnych (ZOP), poszukiwanie i podejmowanie rozbitków oraz misje bojowego ratownictwa tzw. Combat SAR.
Umowa gwarantuje także zapewnienie wsparcia technicznego przez firmę Leonardo i poddostawców specjalistycznego wyposażenia śmigłowców (czyli spółek Thales DMS France SAS i MES SpA) w ciągu pierwszych dziesięciu lat eksploatacji kupowanych właśnie wiropłatów. Na offsecie ma skorzystać także Centrum Morskich Technologii Militarnych Politechniki Gdańskiej, dokąd powinny trafić projekty rozwojowe i wsparcie dla specjalistycznych badań.