EPA cofnęła we wrześniu to prawo przyznane Kalifornii w 2013 r. Prokurator generalny tego stanu, Xavier Becerra, koordynujący pozew powiedział Reuterowi, że Kalifornia będzie agresywnie walczyć o ochronę jej władzy prawnej. — Będziemy walczyć o wszystko, co dostaliśmy, o wszystko co osiągnęliśmy i o wszystko, co nadal wymaga zrobienia. Administracja Trumpa prowadzi w dalszym ciągu walkę po stronie skażających środowisko dla zysku zamiast zająć się skażeniem powietrza i ochroną zdrowia publicznego — powiedział.
Obecna inicjatywa nawiązuje do pozwu złożonego we wrześniu przez 23 stany z Kalifornią na czele przeciwko krajowemu urzędowi bezpieczeństwa ruchu drogowego NHTSA, w którym domagają się cofnięcia równoległego przepisu, że prawo federalne zabrania Kalifornii ustalania własnych norm emisji spalin i wielkości sprzedaży ZEV.
Uprawnienie Kalifornii w sprawie ZEV przyjęte w 1990 r. i kilkakrotnie zmieniane przewiduje zwiększanie sprzedaży e-aut i innych pojazdów nie emitujących spalin. W 2018 r. władze tego stanu przewidywały, że w 2025 r. auta o zerowej emisji i hybrydy plug-in będą stanowić 8 proc. rynku nowych pojazdów.
EPA odmówiła skomentowania pozwu, ale wyjaśniła, że nie odebrała odrębnych uprawnień Kalifornii w realizacji programu promowania pojazdów o niskiej emisji spalin i norm dotyczących szkodliwych spalin wywołujących smog. W ostatnich 50 latach Agencja przyznała Kalifornii ponad 100 wyłączeń od norm emisji spalin, przepisy tego stanu o spalinach wprowadzono w kilkunastu innych stanach USA.
W październiku wielcy producenci, m.in. GM, Toyota i Fiat Chrysler poparli starania administracji, by zabronić Kalifornii ustalania własnych norm. Bronili stanowiska władz federalnych w sprawach uruchomionych w Waszyngtonie przez władze stanowe i organizacje ekologów przeciwko ustalaniu norm przez NHTSA. Kalifornia i inne stany złożyły teraz odrębny wniosek dotyczący ustalania norm przez NHTSA.
Pozew jest najnowszym starciem w batalii władz stanowych z administracją Trumpa o wysoką stawkę: przyszłość pojazdów w Stanach. W sierpniu resort sprawiedliwości uruchomił postępowanie dot. konkurencji wobec Forda, Hondy, BMW i Volkswagena w sprawie ich umowy z Kalifornią o zaakceptowaniu zmienionych przez ten stan norm emisji spalin. Przedstawiciele tych firm zostali wezwani do złożenia wyjaśnień.
W sierpniu 2018 administracja zaproponowała zamrożenie normy sprawności energetycznej pojazdów na poziomie z 2020 r. (37 mil na galonie paliwa) do 2026 r., znacznie łagodniejszej od 46,7 mil/galon za administracji Obamy. Obecna ekipa zapowiedziała ogłoszenie ostatecznych wymogów za kilka miesięcy. Mają nieco zwiększyć tę sprawność wobec pierwotnej propozycji, mówi się o zwiększeniu normy o 1,5 proc., ale nadal będzie znacznie łagodniejsza niż za czasów B. Obamy.